SmallMediumLarge
Strategie 3
Niedziela, 04. Styczeń 2009 07:35

Skąd atakujesz?
Poker to gra, w której potrzebujesz informacji – informacji nie tylko
o kartach swoich przeciwników, ale również o ich zachowaniu.
Dlatego tak istotną rolę w grze odgrywa Twoja pozycja przy stole.
Wiesz już, że zmienia się on z rozdania na rozdanie – krąży wokół
stołu zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dzięki czemu każdy
z graczy po równo gra określone pozycje. Musisz różnicować swoją
grę w zależności od tego, na jakiej w danej rozgrywce pozycji się
znajdujesz. Dowiesz się teraz o plusach i minusach określonych
pozycji oraz tego, jak powinieneś się zachowywać grając na danej


pozycji (pamiętaj jednak, że powinieneś powinno raczej wyglądać
„powinieneś”, gdyż nigdy nie bądź przewidywalny; są to raczej


ogólne zalecenia do stosowania w trakcie gry – zasady są po to, by je
naginać i raczej zaskakiwać przeciwników, niż pozwolić im
przewidywać swoje posunięcia).
Small i Big Blind
Pozycje, których nikt nie lubi i to z oczywistych powodów. Po
pierwsze włożyłeś do puli swoje pieniądze bez oglądania kart, a po
drugie po flopie będziesz musiał podejmować decyzje jako pierwszy,
bez wiedzy o tym, co zrobią przeciwnicy. Nieciekawie to wygląda,
prawda? I tak właśnie jest. Często SB i BB to jedyny łup, który
zabierze zwycięzca. Oznacza to jednym słowem, iż zabiera on Twoje
pieniądze i często nic nie możesz zrobić, by się przed tym obronić.
Wszystko oczywiście zależy od typu przeciwników, z którymi grasz,

ale generalnie na tych pozycjach musisz grać maksymalnie tight. Nie
próbuj bronić (szczególnie SB) z kiepskimi kartami z nadzieją, że coś
się zmieni. W preflop masz jeszcze rozeznanie, co się dzieje na stole,
gdyż jako ostatni podejmujesz decyzję i jeżeli na Tobie kończy się
licytacja, to masz wszystkie informacje dostępne w tej fazie, ale
wystarczy lekkie podbicie i już tracisz te informacje. We flop nie
posiadasz żadnych informacji, musisz zareagować pierwszy i czekać
na odpowiedź przeciwników. Jeżeli grasz na stole tight i taką również
masz opinię, możesz sobie czasem pozwolić na podbicie, ale miej
przygotowany chociaż jakiś mniejszy układ, gdyby doszło do
showdown ze szczególnie upartym przeciwnikiem. Jednym słowem –
jeżeli nie masz potężnych kart i stół nie nadaje się do blefowania
(a tak jest w większości gier w Internecie), podaruj sobie atak z tych
pozycji. Jest to po prostu cena, jaką musisz zapłacić za udział w grze
i nie ma sensu zwiększać jej broniąc za wszelką cenę tych stawek
z kiepską kartą, gdyż zazwyczaj się to nie udaje. Jeżeli nikt nie podbił
stawki, sprawdź (na pewno z BB licząc na dojście dobrych kart na
flopie). Jeżeli masz kiepskie karty na SB, nie dokładaj reszty by
sprawdzić, bo tylko powiększysz swoją stratę. W momencie, kiedy
pojawia się flop i musisz zareagować pierwszy, wszystko zależy od
tego, czy flop pasuje Tobie czy nie – jeżeli pasuje, zaatakuj, lecz nie
szarżuj za mocno – masz po prostu zobaczyć, co zrobią przeciwnicy.
Jeżeli nie pasuje, zupełnie zrezygnuj z gry lub sprawdź, licząc na
kiepskich przeciwników. Dopiero po wyczuciu, jak zachowują się
inni gracze po flopie, możesz podejmować jakieś decyzje i pozwolić
sobie na większy atak (ale to tylko w przypadku, gdy masz dobrą

kartę i nikt z pozostałych graczy nie podbił stawki gry, tylko
sprawdził Twój niski bet). Twoim zadaniem będzie teraz
maksymalne zmniejszenie liczby przeciwników, ale będzie to trudne
– jak pisałem, gra na tej pozycji nie należy do łatwych, dlatego nie
polecam niedoświadczonym graczom ataku z tego miejsca. Lepiej
czasem zapłacić SB i BB, niż broniąc ich stracić większość swoich
żetonów.
Under the Gun
Jeżeli myślałeś, że na pozycjach SB i BB jest ciężko, to co powiesz
o tej pozycji? Jest to 3 gracz na lewo od dealera – zaraz za SB i BB.
Gracz ten podejmuje decyzję jako pierwszy w fazie preflop. Nie wie
on nic oprócz tego, że musi podjąć jakąś decyzję – stąd też angielskie
określenie nazwy pozycji, które można przetłumaczyć jako „pod
przymusem”. W fazie flop jest on nadal na początkowych pozycjach
i nadal nie dysponuje informacjami o grze innych przeciwników. Jak
zatem grać na tej pozycji? Podobnie jak na SB i BB musisz
maksymalnie ograniczyć liczbę układów, z którymi wchodzisz do gry.
Oznacza to, że możesz grać tylko naprawdę mocne karty i zapomnieć
o blefowaniu (chociaż, jak wiesz, wszystko zależy od sytuacji – jeżeli
nauczysz stolik tego, iż z tej pozycji grasz tylko dobre karty, to
będziesz mógł pozwolić sobie później na rozluźnienie gry). Na razie
jednak pamiętaj, że nie ma sensu tracić czasu na wchodzenie do gry
ze słabymi układami. Jakie zatem karty musisz brać pod uwagę?
Tylko największe układy jak pocket pairs od A do 9, AK, AQ, KQ.
Jeżeli znasz dobrze przeciwników i wiesz, że grają tight, możesz

 zaatakować, by zmniejszyć ich liczbę i zwiększyć swoje szanse. Jeżeli
stół, na którym grasz jest z przewagą przeciwników loose, po prostu
sprawdź BB i poczekaj na rozwój akcji. Jeżeli gra zostanie podbita,
a Ty masz naprawdę topowe karty np. AA, możesz przebić
przeciwników, by wykruszyć słabych graczy i walczyć o pulę tylko
z małą ich ilością (pamiętasz przecież, że każdy dodatkowy gracz
w puli zmniejsza Twoje szanse na wygraną, gdyż zawsze istnieje
ryzyko dobrania przez niego układu, który pokona Twoją kartę).
Jeżeli gra nie zostanie podbita, to będziesz znał flop i równocześnie
uzyskasz już jakieś informacje o sile swoich przeciwników. Jeżeli
zauważysz, iż gracz, który potrafi grać, nagle przystępuje do ataku
z tej pozycji, przemyśl dokładnie swoje posunięcia, bo albo masz do
czynienia z blefem, albo z bardzo mocną kartą i wtedy lepiej się
wycofać, jeżeli nie posiadasz mocnych kart.

Jeżeli zajmujesz pozycję na środku stołu (mówimy tutaj o pełnym
stoliku np. 8 lub 10 osobowym), to dysponujesz tylko połową
informacji o swoich przeciwnikach. Zarówno na tych pozycjach, jak
i na późniejszych, jeżeli otrzymałeś dobre karty, musisz dążyć do jak
największego zmniejszenia liczby przeciwników. Jeżeli część graczy
sprawdziła tylko stawki blind i widzisz, że karty pozwalają Ci na atak,
postaraj się poprawić swoją pozycję przez agresywniejszą licytację
(opis takich technik zamieszczony jest w dalszych rozdziałach).
Jeżeli się to nie uda i okaże się, że masz przystąpić do walki z większą
niż zakładałeś liczbą przeciwników, lepiej czasem jest się wycofać,

niż stracić wszystkie żetony. Pamiętaj zawsze, że poker to długa gra –
to co teraz wydawać by się Tobie mogło krokiem wstecz,
w następnym rozdaniu może dostarczyć Ci podwójnej ilości żetonów.
Przypuśćmy, że posiadasz niezbyt mocne karty, ale chcesz
przestraszyć przeciwników i zaatakowałeś ze środkowej pozycji. Nie
udało się nikogo wystraszyć i masz do wyboru – konfrontację
z 6 osobami lub odrzucenie kart. Odrzucasz je zły na zmarnowane
żetony. Ale pamiętaj, następnym razem, gdy sytuacja się powtórzy,
a Ty będziesz miał dobre karty, więcej osób sprawdzi Twój zakład
i będziesz mógł odzyskać nie tylko stracone wcześniej żetony, ale
również wygrać więcej nowych. Z drugiej strony nie możesz grać na
tych pozycjach każdej karty, jeżeli chcesz wygrywać w pokera.
Ogólna zasada jest taka, iż im mniej w grze przeciwników, tym
silniejszy jest Twój układ (pamiętasz na pewno tabelkę zamieszczoną
wcześniej). Karta typu AA w starciu z jednym przeciwnikiem jest
bardzo mocnym układem, lecz w momencie konfrontacji
z 9 przeciwnikami rośnie szansa na pojawienie się u innych osób
mocniejszego układu – możesz wówczas przegrać np. z 222. Dlatego
tak ważne jest zmniejszenie liczby graczy, z którymi walczysz o pulę.
Lepiej czasem wygrać mniej, ale wygrać, niż stracić swój bankroll.
Dealer
To jest właśnie wymarzona pozycja dla gracza. Grając na niej masz
wszystkie możliwe informacje i podejmujesz decyzję jako ostatni.
Każdy z doświadczonych graczy będzie się starał wykorzystać tę
pozycję w grze. Wyobraź sobie sytuację na stole, w której

otrzymujesz niezbyt mocne karty – jeżeli grasz na wczesnych
pozycjach, nie wiesz jak zachowa się reszta graczy. Ale podejmując
decyzję jako ostatni, wiesz już, co robią pozostali gracze. Jeżeli np.
tylko sprawdzili stawki blind, to podnosząc stawkę powodujesz, że
wokół stołu odbędzie się jeszcze jedna licytacja – z całą pewnością
część graczy posiadających słabe karty odrzuci je – tym sposobem
zmniejszasz liczbę potencjalnych przeciwników i równocześnie
testujesz stół sprawdzając zachowanie pozostałych w grze
przeciwników. Jest to najłatwiejsze, jeżeli grasz na tej pozycji
(dlatego część graczy podejmuje próby kradzieży pozycji (jak to
zrobić, dowiesz się z dalszej części). Otrzymując dobre karty masz
nie tylko wszystkie informacje, ale masz również możliwość
wpływania na zachowanie przeciwników. Jeżeli w fazie preflop
podbijesz stawkę, możesz być pewny, że w momencie odkrycia flopu
pozostali przeciwnicy będą czekać na to, co zrobisz. Zaczniesz
dominować na stole i dzięki temu będziesz mógł wygrać więcej gier.
Wyobraź sobie sytuację, w której podbiłeś stawkę, z gry wycofało się
kilku graczy i został odkryty flop. Gracze przed Tobą nie wnoszą
zakładu, czekając na Ciebie (jeżeli podniosą stawkę to wiesz, że jakaś
z kart im pasuje,) ponieważ wiedzą, że podbiłeś stawkę w preflop
i teraz podnosząc stawkę narażają się na większy wkład do puli, jeżeli
znowu Ty ją podniesiesz. Teraz licytacja dochodzi do Ciebie i możesz
podbić stawkę po raz kolejny (dlaczego, powinieneś przeczytasz
później) lub również jej nie podbić, za darmo oglądając następną
kartę. Zawsze staraj się wykorzystać swoją pozycję i uważnie
przyglądaj się graczom – jak zachowują się na określonych
pozycjach. Powtarzam to po raz kolejny, ale poker to nie tylko karty.
Wygrałem wiele gier obserwując graczy i ich zachowanie
i odpowiednio podnosząc stawki nawet bez dobrych kart, ale
z wykorzystaniem swojej pozycji i pozostałych elementów, których
możesz użyć w grze.
Ok, teraz czas na poznanie broni, jaką masz do dyspozycji.

Jaką masz broń do dyspozycji?
Teoretycznie masz tylko swoje karty i tylko ich oraz kart wspólnych
możesz użyć. Ale to tylko teoria, gdyby tak było, wystarczyłoby
rozdać karty i je pokazać przeciwnikom – osoba z najlepszym
układem wygrałaby pulę. Gra byłaby nudna i polegała tylko na
szczęśliwym rozdaniu. Całe piękno gry polega jednak na tym, że
oprócz kart dysponujesz całym arsenałem zagrań, dzięki którym
wpływasz na zachowanie swoich przeciwników. Wiesz już, że istnieją
w grze pozycje, na których uzyskujesz przewagę. Z tego rozdziału
dowiesz się, jak wpływać na przeciwników za pomocą konkretnych
zagrań.
Stawki gry
Zacznijmy od początku, czyli do tego, że nigdy nie powinieneś być
przewidywalny. To już wiesz, wiesz również, że musisz starać się
przewidzieć zachowanie przeciwników. Jak to zrobić? Obserwuj
uważnie, z jaką kartą wchodzą do gry i jak te gry rozgrywają.
Większość graczy działa jak automaty (pamiętasz tabelkę i instrukcje
zamieszczone wcześniej – „jeżeli masz taką kartę zrób tak”).
I większość graczy tak robi. Dzięki temu można wygrać mnóstwo
pieniędzy. Gracze tacy nie tylko zachowują się identycznie w tych
samych sytuacjach, ale myślą, że każdy robi to samo. Jeżeli będziesz
sprytny, drogo ich to będzie kosztowało. Jedną z podstawowych
broni, jaką masz do dyspozycji, jest manewrowanie swoimi
stawkami. Nigdy nie graj tego samego układu identycznie. Załóżmy,
że dostałeś nie za dobry układ (np. 5 8 o) i nagle atakujesz preflop
bardzo mocnym zakładem, tak jakbyś miał AA lub coś odrobinę tylko
mniejszego. Wszyscy składają karty, a Ty pokazujesz swoje karty
śmiejąc się z przeciwników. Wywołasz tym złość stolika
i przygotujesz pułapkę na przyszłość. Kiedy później dostaniesz
mocne karty i również zdecydowanie zaatakujesz preflop, możesz
być pewny, że przeciwnicy pamiętając poprzednie zagranie sprawdzą
Twoje karty powiększając Twój bankroll. Jeżeli grałbyś ciągle tak
samo te same karty, szybko zostałbyś rozszyfrowany. Musisz
doprowadzić do tego, by Twoi przeciwnicy zawsze zastanawiali się,
czy blefujesz teraz, czy naprawdę masz dobre karty. Jeżeli nie
popadniesz w rutynę, każde rozdanie będzie dla nich zagadką i będą
popełniać błędy, dzięki którym wygrasz duże pule. Pamiętaj więc, że
zmiana stawek, z którymi grasz określone układy jest jedną z Twoich
podstawowych broni.
Tempo gry
Dobieranie tempa gry (pisząc tempo mam tutaj na myśli to, czy grasz
agresywnie, czy też pasywnie) jest również jedną z Twoich
podstawowych pomocy. Poker to gra, w której starasz się wyciągnąć
od przeciwników jak najwięcej żetonów. Możesz to zrobić tylko
wtedy, gdy przeciwnik będzie myślał, że posiada lepszy układ od
Twojego. W tym celu musi wyrobić sobie o Twoich kartach
odpowiednią opinię nie tylko na podstawie tego, co widzi na stole,
ale również na podstawie Twojego zachowania. I tutaj wchodzisz do
gry Ty. Musisz swoją grą przekazywać przeciwnikowi informacje,
które go zmylą. Jedną z nich jest właśnie dobieranie tempa gry.
Jeżeli np. zaczniesz grać agresywnie na początku gry, będziesz
podbijał stawki, atakował ze średnimi kartami, przeciwnicy wyrobią
sobie o Tobie odpowiednią opinię. Jeżeli później przestaniesz tak
robić i zaczniesz wchodzić do gry tylko z bardzo mocnymi kartami,
opinia, którą sobie wcześniej wyrobiłeś, przyniesie Ci dodatkowe
żetony. Zanim ktoś z przeciwników zorientuje się, że już nie ma
przed sobą agresywnego gracza loose, lecz tight, będzie go to
kosztowało dużą ilość żetonów. Ale gdy się zorientuje, Ty już nie
będziesz grał tight, tylko ponownie loose, a Twoi przeciwnicy nie
będą Cię sprawdzać, gdyż właśnie przed chwilą pokazałeś im, że jest
to dla nich kosztowne. Wszystko to, ponieważ nie jesteś
przewidywalny i nie grasz identycznie tych samych układów oraz
wciąż zmieniasz swoje tempo gry.

Agresja
To coś, co odróżnia dobrych graczy od złych. I wcale nie chodzi o to,
by być złym dla przeciwników . Powinieneś grać agresywnie swoje
układy, tak by wyciągnąć ze swoich przeciwników jak najwięcej
żetonów. Równocześnie musisz obserwować to, co się dzieje na stole,
by wycofać się w odpowiednim momencie, jeżeli widzisz, że tracisz
swoją przewagę. Pytasz się pewnie, o co chodzi? Załóżmy, że dostałeś
dobre karty (niech będzie AA)  A♥A♥
i podbiłeś znacząco stawkę. Jeżeli zostaniesz np. sprawdzony przez
jednego przeciwnika, a na stole pojawi się:

6♦, 7♦, 9♦

musisz się zastanowić, czy warto dalej kontynuować grę. Lepiej
stracić włożoną już stawkę niż większą ilość żetonów, jeżeli
przeciwnik dostanie kolor lub strita, a Ty nie polepszysz swojego
układu.

Jaki zatem pożytek z agresji? Niby nie ma tu zysku, a nawet strata.
No właśnie nie, gdyż jeżeli nie podbiłbyś stawki flop, ten obejrzałoby
więcej osób i ryzyko tego, iż ktoś dobierze do koloru lub strita
wzrasta. Ale powiedzmy, że podbiłeś stawkę i flop wygląda
następująco:  3♣, 7♥, 8♦

Twoje ryzyko jest w tym momencie minimalne, bo kto sprawdzałby
duże podbicie z kartami pasującymi do tego układu (oczywiście
pomijam tu ryzyko, że ktoś może mieć pocket 88 – ryzyko zawsze
istnieje). Podbijając stawkę eliminujesz z gry osoby, które mogły się
zastanawiać, czy warto wejść do gry mając np: 5♣, 6♦
Bez Twojego podbicia gracze Ci mogliby wejść do gry i stanowiliby
teraz kłopot. Ale wróćmy do tego przykładu – jeżeli flop nie pasuje
przeciwnikowi, na Twój kolejny bet odpowie odrzuceniem kart
i Twoim zyskiem będą żetony uzyskane w preflop dzięki agresywnej
licytacji. Jeżeli będzie dalej kontynuował grę i podbije Twoją stawkę,
będziesz wiedział, że albo blefuje, albo karta mu pasuje. W każdym
razie uzyskasz już część informacji i od całego kształtu gry zależy,

jaką decyzję podejmiesz. Jeżeli będziesz grał agresywnie z różnymi
układami i zostaniesz sprawdzony i przegrasz, będziesz mógł to
potraktować jako kolejną inwestycję na przyszłość, zgodnie z tym, co
pisaliśmy o zmianie tempa gry i myleniu przeciwników.

Atakując atakuj
Żeby zrozumieć siłę tej broni, powinieneś wiedzieć, iż znacznie
trudniej jest sprawdzić kogoś, kto wchodzi do gry all in, niż samemu
wejść all in. Wchodząc all in znasz swoje karty i podejmujesz
świadomą decyzję. Mając sprawdzić kogoś, kto wszedł all in, jesteś
przymuszony to zrobić – znasz swoje karty, ale nie wiesz, czy ta
osoba blefuje i w razie pomyłki tracisz swój stack. Jeżeli jeszcze ktoś,
kto wszedł all in ma przewagę żetonów, straci on najwyżej część
swoich żetonów, Ty natomiast stracisz wszystkie w przypadku
niepowodzenia. Dlatego znacznie ciężej jest podjąć taką decyzję.
Podobnie jest w przypadku ataku. Jeżeli zrobiłeś duże podbicie
w fazie preflop, musisz kontynuować swój atak po zobaczeniu flopu.
Nie ma nic gorszego niż podbicie preflop i po zobaczeniu flopu
spuszczenie z tonu i wciskanie check. Nigdy tego nie rób. Jeżeli
podbijasz preflop i flop Ci nie pasuje, nie pokazuj tego, lecz atakuj
dalej. Wygrasz o wiele więcej żetonów niż byś stracił (pamiętaj, że
absolutnie nie polecam blefowania w Internecie, więc zakładam, że
jakąś siłę posiadasz podbijając preflop) w dłuższym okresie czasu.
Jak działa ta zasada? Atakując preflop pokazujesz swoim
przeciwnikom siłę, zaczynasz dominować – po odkryciu flopa są oni
pewni, że będziesz atakował dalej, tak jakby flop Tobie pasował –

i właśnie dlatego musisz to zrobić. Wystraszyłeś już ich swoim
podbiciem, strasz ich dalej – z każdą kolejną kartą będą podejmować
coraz trudniejsze decyzje i w końcu odrzucą karty. Ty przy kolejnych
kartach możesz zdecydować, czy układ jest tak tragiczny, że nie
warto się dalej bić. Ale to możesz zrobić tylko po zaobserwowaniu
reakcji swoich przeciwników. Nie pokazuj nigdy swojej słabości –
jeżeli zaatakowałeś i nie dostałeś odpowiednich kart, nie pokazuj
tego po sobie, bo stracisz całą z trudem budowaną pozycję przy stole,
co przełoży się na stratę żetonów.


Zwiad
Dobrą rzeczą przed atakiem jest rozpoznanie, jak silni są
przeciwnicy. Możesz to zrobić tylko w jeden sposób – przez podbicie
stawki. Jeżeli spasują wiesz, że nie byli mocni, jeżeli sprawdzą Twoją
stawkę to wiesz, że albo szykują na Ciebie pułapkę, albo nie są pewni
swojej siły. Jeżeli podbiją Twoją stawkę są mocni lub blefują.
W każdym razie coś wiesz, dlatego musisz właśnie w ten sposób
sprawdzać swoich przeciwników, ponieważ bez tego nie uzyskasz
prawie żadnych informacji o ich sile i Twój atak może skończyć się
tragicznie.


Slow play
Jest to zagranie ulubione przez wielu graczy w Internecie. Polega na
tym, że mając bardzo dobry układ zamiast atakować sprawdzamy
tylko przeciwników, by wyciągnąć od nich więcej żetonów. Idea
dobra, tylko robiąc tak zwiększamy ryzyko dobrania przez nich

lepszego układu niż nasz. Dlatego nie polecam tego zagrania, jeżeli
nie masz pewności, że karty, które trzymasz w ręku pozwolą Ci na
wygranie z każdym przeciwnikiem, bo tylko wtedy zagranie to ma
sens. Jeżeli dostałeś dobre karty, atakuj, by zmniejszyć ryzyko
dobrania kart przez przeciwnika. Jeżeli dzięki atakowi nie wygrasz
większej ilości żetonów, to trudno – lepsza w tym momencie
mniejsza wygrana niż Twoja przegrana. Dlatego używaj tego
zagrania rozsądnie, by nie być zaskoczonym, kiedy dojdzie do
showdown.

Check raise
Kolejne ulubione przez graczy internetowych zagranie. Polega na
sprawdzeniu, a następnie podbiciu zakładu przeciwnika. Z uwagi na
jego popularność jest bardzo ograne. Większość graczy interpretuje
je jako oznakę siły – dzięki temu, że jak wiesz, lubimy to co myśli
większość, można je wykorzystywać wręcz przeciwnie, używając go
bez posiadania mocnego układu. Jednak nie polecam jego
stosowania właśnie z powodu jego popularności (ale jak wiesz,
wszystko zależy od określonej sytuacji).

Pieniądze w puli
Włożyłeś do puli swoje pieniądze nie po to, by je stracić, ale po to, by
przyniosły Ci one większą ilość pieniędzy. Ale co się stanie, gdy nagle
zorientowałeś się, że karty, które są na stole i karty trzymane przez
Ciebie w ręku nie tworzą układu, który daje Ci szanse na zwycięstwo?
Czy będziesz dalej dokładał pieniądze do puli, by odzyskać to, co

straciłeś, czy też znajdziesz w sobie siłę, by odrzucić karty? To
właśnie moment, który odróżnia dobrych i złych graczy. Jeżeli
widzisz, że rozdanie nie idzie po Twojej myśli, musisz znaleźć
w sobie dość siły, by powiedzieć stop. To również jest broń, którą
dysponujesz. Łatwo jest dorzucać do puli dodatkowe żetony
w złudnej nadziei, że wrócą do Ciebie. Oceniaj na zimno sytuację
i w momencie, w którym widzisz, że nie masz szans, uświadom to
sobie i poświęć zainwestowane pieniądze nie powiększając jeszcze
bardziej swojej straty.
Blef
Kolejna broń, którą dysponujesz – nie możesz po prostu zawsze
czekać na dobre karty i tylko je grać. Ale nie możesz też ciągle
blefować. Trudno jest określić, kiedy możesz, a kiedy nie możesz
blefować. To przychodzi z doświadczeniem, z latami spędzonymi
przy stole. Jedno, czego nie możesz robić, to bez rozpoznania swoich
przeciwników blefować. Czasem się uda, ale w szczególności
w Internecie masz bardzo duże szanse, że zostaniesz sprawdzony
i Twój blef zakończy się porażką. Do blefu trzeba przygotować stolik,
sam blef jest również przygotowaniem do innych zagrań. Jeżeli udał
Ci się blef rozważ, czy nie warto pokazać swoich kart, by
w przyszłości uzyskać akcje, jeżeli będziesz miał dobre karty. Jeżeli
blef się nie udał, atakuj następnym razem z mocnymi kartami. Nie
próbuj również pokonać blefem kogoś, kto przebije Twój blef, bo
w większości wypadków się to nie uda, a koszty są wtedy olbrzymie.
Ogólną zasadą jest jak najmniej blefowania w Internecie, ze względu

na olbrzymią ilość graczy, którzy do upadłego będą sprawdzać Twoje
karty – lepiej ich wówczas zaskoczyć pokazując dobry układ.
Innym rodzajem blefu jest tzw. SEMI-BLUFF – to trochę inna
sytuacja. Mamy z nim do czynienia wtedy, kiedy nie masz dobrego
układu, ale masz dużo szans na jego skompletowanie. Masz np.

3♣, 4♣

a flop to:

2♣, 5♣, K♥

Nie masz nic, ale masz duże szanse na skompletowanie układu
(kolor, strit, nawet stright flush). W takiej sytuacji powinieneś
zaatakować – jest to teoretycznie blef, gdyż Twoje karty nie mają
siły, ale albo przeciwnik odrzuci karty i wygrasz pulę, albo dorzuci do
niej żetony i masz szansę w przypadku dobrania karty (a szanse na to
są duże) wygrać większą pulę.

Obrona puli
Żeby zdobyć żetony, które znajdują się w puli, musisz nie tylko o nie
walczyć. Musisz ich również bronić. A możesz to zrobić tylko wtedy,
kiedy wytrącisz swojemu przeciwnikowi broń z ręki. Oznacza to
jednym słowem, iż jeżeli zauważysz, że przeciwnik próbuje
skompletować swój układ, postaraj się mu to uniemożliwić
podbijając grę o taką stawkę, by nie stało się to dla niego opłacalne.
Jeżeli widzisz na stole potencjalny kolor lub strit, zablokuj
przeciwnika – podbij stawkę, by stanął on przed dylematem – czy
opłaca mu się dorzucić do puli kolejne pieniądze, tak by mieć szanse
na dobranie karty, czy też zrezygnować z walki. Musisz więc
manewrować szansami przeciwnika tak by było to dla niego
nieopłacalne. Z następnego rozdziału dowiesz się, co zrobić, kiedy
pojawią się kłopoty i Ty musisz się zacząć bronić.

 Musisz się bronić?
Zacznijmy od najważniejszej rzeczy. Nie wygrasz zawsze, jest to po
prostu niemożliwe. Poker to nie tylko wygrane, ale również
przegrane – wiem że powtarzanie tego jest nudne, ale tak jest.
Prawdziwym sprawdzianem jest to, jak zachowasz się w momencie
przegranego rozdania, które już miałeś prawie wygrane (już dzieliłeś
żetony, które miałeś zgarnąć z puli, a tu zaskoczenie – wygrał ktoś
inny). Zachodzi w Tobie wówczas reakcja, która powoduje, że
zostajesz wyprowadzony z równowagi i zaczynasz grać inaczej, niż

robiłbyś to w normalnej sytuacji. Ma to swoją nazwę w pokerze –
oznacza, że gracz jest w stanie TILT. To coś, czego musisz unikać –
dlatego tak dużą przewagę mają wszelkie boty, które nie myślą i bez
względu na poprzednie rozdanie grają swoją strategię. Trudno jest
polecać Ci, byś nie pamiętał poprzedniego rozdania, ale jeżeli
przegrałeś znaczącą pulę przerwij grę, nie bierz udziału w kilku
rozdaniach, odpocznij, zjedz coś, przejdź się – zrób cokolwiek, tylko
nie próbuj się odgrywać, bo nie skończy się to dobrze. Musisz
uświadomić sobie, że tak już jest, że czasem się przegrywa i przyjąć
to do wiadomości. Jeżeli będziesz podchodził do gry emocjonalnie,
próbował odegrać to co straciłeś, skończy się to klęską i nigdy nie
będziesz dobrym graczem w pokera. Dlatego ćwicz swoje
umiejętności nie tylko gry, ale również ćwicz siebie – kiedy trzeba
powiedz stop, a pozwoli Ci to grać na wysokim poziomie. Tak samo
musisz uodpornić się na BAD BEATS (przegrałeś z wysokim
układem na rzecz jeszcze wyższego układu) – nie możesz wpadać
w TILT, bo przegrasz nie tylko to rozdanie, ale następne. Trzeba się
uśmiechnąć i grać dalej. Poker to walka i jeżeli ktoś z przeciwników
wypatrzy Twoją słabość, bez skrupułów to wykorzysta. Oczywiście
ma to drugą stronę – jeżeli wyczujesz, że jakiś gracz jest na TILT,
atakuj i odbierz jego żetony, zanim zrobią to inni .
Jeżeli grasz w turnieju, w którym w określonych odstępach czasu
rosną stawki musisz atakować rozsądnie. Nie możesz czekać do
momentu, w którym Twoje żetony zjechały do niskiego poziomu, bo
postawisz się w sytuacji, w której pozostali gracze będą chcieli
Cię wyeliminować (nie będzie się to dla nich wiązało z dużym

wydatkiem). Dlatego za wszelką cenę nie dopuść do zmniejszenia
liczby Twoich żetonów. Łatwo się to pisze, prawda? Ale musisz
wiedzieć, że wyjście z powrotem na prostą w momencie, kiedy masz
mniejszą liczbę żetonów, jest niezmiernie trudne (oczywiście nie
niemożliwe, ale sam przekonasz się, że jest trudne). Często by do
tego nie dopuścić podejmuję walkę wcześniej w myśl zasady, że
lepiej zginąć w walce, niż być powoli wdeptanym w ziemię. Nie
oznacza to oczywiście, że masz atakować z byle kartą, ale
w momencie, w którym widzisz, że liczba Twoich żetonów zmniejsza
się i masz szansę nawet drobną na wygraną, atakuj all in –
pamiętasz, co pisałem o tym, że znacznie trudniej jest sprawdzić all
in niż samemu zaatakować? Jeżeli pójdziesz all in z resztą Twojego
stacka, to zasada ta nie zadziała – musisz podjąć tę decyzję znacznie
wcześniej. Jest to właśnie podstawowy warunek wybronienia się
z ciężkiej sytuacji. Nauczysz się z pewnością bronić, ale pamiętaj te
2 podstawowe rzeczy – zidentyfikuj swój TILT, zatrzymaj grę
i atakuj, zanim zostaniesz wdeptany w ziemię.

 Dostałeś do ręki armatę?
Gra byłaby piękna, gdybyś dostawał do ręki tylko mocne karty. Ale
niestety tak nie jest. Zarówno Ty, jak i Twoi przeciwnicy dostajecie
różne karty. Nie ma jednej instrukcji, jak grać określone układy.
Musisz ciągle zmieniać swoją taktykę. Ale ogólne zasady można
przedstawić. Po pierwsze musisz pamiętać, że im mniejsza liczba
przeciwników, tym większe szanse Twojego układu. Wiem, że to

powtarzam, ale jak zaczniesz grać sam, zobaczysz, ile będzie Cię
kosztowało prawidłowe rozegranie posiadanego układu. Jeżeli
podnosisz karty i widzisz: A♣, A♦

to zaczynasz już dzielić skórę na niedźwiedziu. Zaczynasz czuć się jak
zwycięzca i często nie obserwujesz, co dzieje się na stole. Jak zatem
prawidłowo rozegrać takie układy? Musisz oczywiście zaatakować
w preflop – nie baw się w sprawdzanie i nie pozwól, by do gry weszła
większa ilość graczy, bo zwiększasz ryzyko przegranej. Ale w takich
sytuacjach wielu graczy chce jak najwięcej wyciągnąć z innych
i opóźnia grę. Jest to jeden z podstawowych błędów – masz dobrą
kartę, musisz zaatakować. Pamiętaj, że przeciwnicy nie wiedzą, co Ty
posiadasz i jeżeli odpowiednio przygotowałeś sobie stół, zostaniesz
sprawdzony. Jeżeli nie, to wygrasz stawki blind. I wówczas kiedy
ponownie dostaniesz mocne karty, znowu musisz zaatakować – nie
próbuj opóźniać gry, by wyciągnąć więcej z przeciwników, bo byłeś
niezadowolony z tego, że ostatnio wygrałeś tylko stawki blind.
Lepsze małe wygrane niż duża przegrana – mam nadzieję, że jesteś
tego świadomy. Ale zaatakowałeś preflop z pocket AA, zostało
3 graczy i flop wygląda tak: K♣, K♥, 10♦
i co teraz? Właśnie tu jest moment testu – znasz już pewnie trochę
tych graczy – wiesz, czy blefują, czy grają rozsądnie – jeżeli jeden
z nich ma K – z czymś musieli przecież zaatakować, to masz kłopot.
Dlatego oprócz ataku ważne jest to, by odpowiednio powiedzieć
sobie stop. Jeżeli atakujesz z kartami typu:
K♣ K♥, Q♦ Q♥, J♣ J♥
i na flopie pokaże się karta wyższa od Twojej pary, nie atakuj do
przodu tylko dlatego, że masz dobrą kartę. Pamiętaj
o przeciwnikach. Jeżeli natomiast trafiłeś trójkę, to wtedy możesz
zebrać niezłą pulę (możesz – no właśnie zawsze pamiętaj o tym -
możesz). Teoretycznie mocne karty typu: A♥, K♣
same gry nie wygrają. Jeżeli nie trafiłeś pary, nie szarżuj do przodu,
tylko dlatego, że jest to jeden z lepszych układów. Jest nie tylko
jednym z lepszych, ale również jednym z łatwiejszych do odgadnięcia
przez przeciwników. Jeżeli nie dobrałeś do niego, zaatakuj, ale
przebity wycofaj się, by nie zwiększać strat.
Zdecydowanie większe zyski będziesz miał grając karty środkowe
typu: 7♦ 8♦ lub 9♥ 7♥
Nie wygląda to na mocny układ i w tym jego siła. W przypadku
dopasowania flopu nikt nie będzie Cię podejrzewał o to, że posiadasz
taką broń. Większość przeciwników będzie atakować z kartami typu
AK AQ QJ i będą szarżować, by przekonać się, jaką pułapkę im
zgotowałeś.
Nie możesz również dać się ponieść emocjom widząc każdą parę.
Jeżeli dostajesz karty typu: 3♣ 3♦
to pamiętaj, że wyglądają one dobrze (osobiście ich nienawidzę ),
ale jeżeli nie trafisz flopu, to nie kontynuuj gry, bo to tylko słaba
para. Niby proste, ale ciężkie czasem do realizacji.
Aby to wszystko zrozumieć i ogarnąć, potrzebne Ci będzie dużo
doświadczenia – a to najlepiej zdobywać w turniejach i zaraz się
dowiesz dlaczego…

 Gra w turniejach
Są dwa zdania – gra w turniejach rozwija umiejętności - i przeciwne.
Uważam, że każda gra rozwija nas – od nas zależy, co z tej gry
wyniesiemy. Jeżeli dysponujesz gotówką, na której możesz się uczyć,
wybieraj wysokie stawki. Jeżeli natomiast nie posiadasz takiej
gotówki, zacznij od turniejów i mogą to być turnieje darmowe.
Najważniejsze jest dla Ciebie, byś ćwiczył swoje umiejętności, a to
możesz zrobić tylko wtedy, kiedy grasz, grasz i grasz. A w turniejach
masz taką możliwość. Otrzymujesz dużą ilość żetonów i możesz
ćwiczyć różne zagrania. Jeżeli nauczysz się wygrywać drobne
turnieje, przejście dalej będzie kolejnym krokiem w rozwoju. Co
zatem zrobić, by wygrywać w turniejach? Musisz sobie uświadomić,
iż gra w nich często na początkowym etapie jest swoistą loterią.
Jeżeli bierzesz udział w bezpłatnym turnieju, to nie inwestujesz
swoich pieniędzy – inwestujesz swój czas, a większość osób, które
grają w Internecie zdaje się nie zwracać uwagi na to, że to również
inwestycja. Dlatego początkowy etap każdego z tych turniejów to
olbrzymia ilość zagrań all in, odważnych licytacji. By to przeżyć,
musisz maksymalnie zawęzić wybór rąk, z którymi grasz. Ale to tylko
teoria, gdyż w praktyce bardzo łatwo można wykorzystać to
rozluźnienie stołu. Czekanie na mocne karty może trwać wiecznie,
a w tym czasie będą mijać Cię pule, które mógłbyś wygrać.
Standardową moją techniką na początku takich turniejów jest jak
największa oglądalność flopu (oczywiście z sensownymi kartami) –
np. z ukrytą siłą jak: 7♦ 8♦
Mają one duży potencjał w przypadku trafienia. Jeżeli nie trafią
absolutnie nie próbuj w początkowej fazie turnieju blefować bo
turniej zakończy się dla Ciebie bardzo szybko – na 100 % zostaniesz
sprawdzony przez przeciwników. Jeżeli atakujesz atakuj z ukrytą
bronią. W miarę postępu turnieju możesz rozluźniać swoją grę –
przeciwnicy zaczną zawężać wybór swoich układów, by załapać się na
płatne miejsca. Jeżeli zdołałeś wyjść na pozycję lidera, to łatwo
będziesz straszył stolik akcjami typu all in. Często jedynymi
wygranymi będą wtedy stawki blind, ale są one wówczas już
wystarczająco wysokie, by się to opłaciło. Ale tu również musisz
uważać, szczególnie w darmowych turniejach – często dochodzi się
do fazy, w której przeciwnicy są już zmęczeni i nagle rzucają się do
przodu, by szczęśliwym trafem powiększyć swój stan posiadania lub
zakończyć grę, która już ich męczy.
Jeżeli zauważysz kilku gracz wchodzących all in, odsuń się im
z drogi, jeżeli nie posiadasz mocnych kart. Niech się sami stratują,
a Ty później wykończysz zwycięzcę. Są to wszystko bardzo proste
i równocześnie bardzo skuteczne zasady. Nie blefuj za dużo i będzie
wszystko dobrze. Gdzie zatem blef się przydaje? W innym rodzaju
turniejów (w zasadzie również w tym, ale w końcowej fazie).
Jeżeli grasz przeciwko jednemu przeciwnikowi, strategia jest
zupełnie inna. Tutaj jesteś tylko Ty i on. Twoim przepisem na
zwycięstwo jest atak – jest niemożliwością, byście za każdym razem
dostawali dobre karty. Więc atakuj i zostaw Twojemu przeciwnikowi
podejmowanie decyzji – to on powinien popełniać błędy. Jeżeli
przebije Cię, wycofaj się bez mocnych kart. Jeżeli przebije Cię, gdy
masz dobre karty, atakuj dalej.
To jest wymiana strzałów i nie czekaj na dobre karty, bo nigdy w ten
sposób nie wygrasz z innym graczem. Ale to wszystko to lata praktyk
i ciągłego rozwijania swojej gry. Dlatego graj jak najwięcej i nie bój
się ćwiczyć różnych zagrań – poker to skomplikowana gra i bez prób
nic nie osiągniesz.