|
Skąd atakujesz? Poker to gra, w której potrzebujesz informacji – informacji nie tylko o kartach swoich przeciwników, ale również o ich zachowaniu. Dlatego tak istotną rolę w grze odgrywa Twoja pozycja przy stole. Wiesz już, że zmienia się on z rozdania na rozdanie – krąży wokół stołu zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dzięki czemu każdy z graczy po równo gra określone pozycje. Musisz różnicować swoją grę w zależności od tego, na jakiej w danej rozgrywce pozycji się znajdujesz. Dowiesz się teraz o plusach i minusach określonych pozycji oraz tego, jak powinieneś się zachowywać grając na danej pozycji (pamiętaj jednak, że powinieneś powinno raczej wyglądać „powinieneś”, gdyż nigdy nie bądź przewidywalny; są to raczej
ogólne zalecenia do stosowania w trakcie gry – zasady są po to, by je naginać i raczej zaskakiwać przeciwników, niż pozwolić im przewidywać swoje posunięcia). Small i Big Blind Pozycje, których nikt nie lubi i to z oczywistych powodów. Po pierwsze włożyłeś do puli swoje pieniądze bez oglądania kart, a po drugie po flopie będziesz musiał podejmować decyzje jako pierwszy, bez wiedzy o tym, co zrobią przeciwnicy. Nieciekawie to wygląda, prawda? I tak właśnie jest. Często SB i BB to jedyny łup, który zabierze zwycięzca. Oznacza to jednym słowem, iż zabiera on Twoje pieniądze i często nic nie możesz zrobić, by się przed tym obronić. Wszystko oczywiście zależy od typu przeciwników, z którymi grasz,
ale generalnie na tych pozycjach musisz grać maksymalnie tight. Nie próbuj bronić (szczególnie SB) z kiepskimi kartami z nadzieją, że coś się zmieni. W preflop masz jeszcze rozeznanie, co się dzieje na stole, gdyż jako ostatni podejmujesz decyzję i jeżeli na Tobie kończy się licytacja, to masz wszystkie informacje dostępne w tej fazie, ale wystarczy lekkie podbicie i już tracisz te informacje. We flop nie posiadasz żadnych informacji, musisz zareagować pierwszy i czekać na odpowiedź przeciwników. Jeżeli grasz na stole tight i taką również masz opinię, możesz sobie czasem pozwolić na podbicie, ale miej przygotowany chociaż jakiś mniejszy układ, gdyby doszło do showdown ze szczególnie upartym przeciwnikiem. Jednym słowem – jeżeli nie masz potężnych kart i stół nie nadaje się do blefowania (a tak jest w większości gier w Internecie), podaruj sobie atak z tych pozycji. Jest to po prostu cena, jaką musisz zapłacić za udział w grze i nie ma sensu zwiększać jej broniąc za wszelką cenę tych stawek z kiepską kartą, gdyż zazwyczaj się to nie udaje. Jeżeli nikt nie podbił stawki, sprawdź (na pewno z BB licząc na dojście dobrych kart na flopie). Jeżeli masz kiepskie karty na SB, nie dokładaj reszty by sprawdzić, bo tylko powiększysz swoją stratę. W momencie, kiedy pojawia się flop i musisz zareagować pierwszy, wszystko zależy od tego, czy flop pasuje Tobie czy nie – jeżeli pasuje, zaatakuj, lecz nie szarżuj za mocno – masz po prostu zobaczyć, co zrobią przeciwnicy. Jeżeli nie pasuje, zupełnie zrezygnuj z gry lub sprawdź, licząc na kiepskich przeciwników. Dopiero po wyczuciu, jak zachowują się inni gracze po flopie, możesz podejmować jakieś decyzje i pozwolić sobie na większy atak (ale to tylko w przypadku, gdy masz dobrą kartę i nikt z pozostałych graczy nie podbił stawki gry, tylko sprawdził Twój niski bet). Twoim zadaniem będzie teraz maksymalne zmniejszenie liczby przeciwników, ale będzie to trudne – jak pisałem, gra na tej pozycji nie należy do łatwych, dlatego nie polecam niedoświadczonym graczom ataku z tego miejsca. Lepiej czasem zapłacić SB i BB, niż broniąc ich stracić większość swoich żetonów. Under the Gun Jeżeli myślałeś, że na pozycjach SB i BB jest ciężko, to co powiesz o tej pozycji? Jest to 3 gracz na lewo od dealera – zaraz za SB i BB. Gracz ten podejmuje decyzję jako pierwszy w fazie preflop. Nie wie on nic oprócz tego, że musi podjąć jakąś decyzję – stąd też angielskie określenie nazwy pozycji, które można przetłumaczyć jako „pod przymusem”. W fazie flop jest on nadal na początkowych pozycjach i nadal nie dysponuje informacjami o grze innych przeciwników. Jak zatem grać na tej pozycji? Podobnie jak na SB i BB musisz maksymalnie ograniczyć liczbę układów, z którymi wchodzisz do gry. Oznacza to, że możesz grać tylko naprawdę mocne karty i zapomnieć o blefowaniu (chociaż, jak wiesz, wszystko zależy od sytuacji – jeżeli nauczysz stolik tego, iż z tej pozycji grasz tylko dobre karty, to będziesz mógł pozwolić sobie później na rozluźnienie gry). Na razie jednak pamiętaj, że nie ma sensu tracić czasu na wchodzenie do gry ze słabymi układami. Jakie zatem karty musisz brać pod uwagę? Tylko największe układy jak pocket pairs od A do 9, AK, AQ, KQ. Jeżeli znasz dobrze przeciwników i wiesz, że grają tight, możesz zaatakować, by zmniejszyć ich liczbę i zwiększyć swoje szanse. Jeżeli stół, na którym grasz jest z przewagą przeciwników loose, po prostu sprawdź BB i poczekaj na rozwój akcji. Jeżeli gra zostanie podbita, a Ty masz naprawdę topowe karty np. AA, możesz przebić przeciwników, by wykruszyć słabych graczy i walczyć o pulę tylko z małą ich ilością (pamiętasz przecież, że każdy dodatkowy gracz w puli zmniejsza Twoje szanse na wygraną, gdyż zawsze istnieje ryzyko dobrania przez niego układu, który pokona Twoją kartę). Jeżeli gra nie zostanie podbita, to będziesz znał flop i równocześnie uzyskasz już jakieś informacje o sile swoich przeciwników. Jeżeli zauważysz, iż gracz, który potrafi grać, nagle przystępuje do ataku z tej pozycji, przemyśl dokładnie swoje posunięcia, bo albo masz do czynienia z blefem, albo z bardzo mocną kartą i wtedy lepiej się wycofać, jeżeli nie posiadasz mocnych kart. Jeżeli zajmujesz pozycję na środku stołu (mówimy tutaj o pełnym stoliku np. 8 lub 10 osobowym), to dysponujesz tylko połową informacji o swoich przeciwnikach. Zarówno na tych pozycjach, jak i na późniejszych, jeżeli otrzymałeś dobre karty, musisz dążyć do jak największego zmniejszenia liczby przeciwników. Jeżeli część graczy sprawdziła tylko stawki blind i widzisz, że karty pozwalają Ci na atak, postaraj się poprawić swoją pozycję przez agresywniejszą licytację (opis takich technik zamieszczony jest w dalszych rozdziałach). Jeżeli się to nie uda i okaże się, że masz przystąpić do walki z większą niż zakładałeś liczbą przeciwników, lepiej czasem jest się wycofać, niż stracić wszystkie żetony. Pamiętaj zawsze, że poker to długa gra – to co teraz wydawać by się Tobie mogło krokiem wstecz, w następnym rozdaniu może dostarczyć Ci podwójnej ilości żetonów. Przypuśćmy, że posiadasz niezbyt mocne karty, ale chcesz przestraszyć przeciwników i zaatakowałeś ze środkowej pozycji. Nie udało się nikogo wystraszyć i masz do wyboru – konfrontację z 6 osobami lub odrzucenie kart. Odrzucasz je zły na zmarnowane żetony. Ale pamiętaj, następnym razem, gdy sytuacja się powtórzy, a Ty będziesz miał dobre karty, więcej osób sprawdzi Twój zakład i będziesz mógł odzyskać nie tylko stracone wcześniej żetony, ale również wygrać więcej nowych. Z drugiej strony nie możesz grać na tych pozycjach każdej karty, jeżeli chcesz wygrywać w pokera. Ogólna zasada jest taka, iż im mniej w grze przeciwników, tym silniejszy jest Twój układ (pamiętasz na pewno tabelkę zamieszczoną wcześniej). Karta typu AA w starciu z jednym przeciwnikiem jest bardzo mocnym układem, lecz w momencie konfrontacji z 9 przeciwnikami rośnie szansa na pojawienie się u innych osób mocniejszego układu – możesz wówczas przegrać np. z 222. Dlatego tak ważne jest zmniejszenie liczby graczy, z którymi walczysz o pulę. Lepiej czasem wygrać mniej, ale wygrać, niż stracić swój bankroll. Dealer To jest właśnie wymarzona pozycja dla gracza. Grając na niej masz wszystkie możliwe informacje i podejmujesz decyzję jako ostatni. Każdy z doświadczonych graczy będzie się starał wykorzystać tę pozycję w grze. Wyobraź sobie sytuację na stole, w której otrzymujesz niezbyt mocne karty – jeżeli grasz na wczesnych pozycjach, nie wiesz jak zachowa się reszta graczy. Ale podejmując decyzję jako ostatni, wiesz już, co robią pozostali gracze. Jeżeli np. tylko sprawdzili stawki blind, to podnosząc stawkę powodujesz, że wokół stołu odbędzie się jeszcze jedna licytacja – z całą pewnością część graczy posiadających słabe karty odrzuci je – tym sposobem zmniejszasz liczbę potencjalnych przeciwników i równocześnie testujesz stół sprawdzając zachowanie pozostałych w grze przeciwników. Jest to najłatwiejsze, jeżeli grasz na tej pozycji (dlatego część graczy podejmuje próby kradzieży pozycji (jak to zrobić, dowiesz się z dalszej części). Otrzymując dobre karty masz nie tylko wszystkie informacje, ale masz również możliwość wpływania na zachowanie przeciwników. Jeżeli w fazie preflop podbijesz stawkę, możesz być pewny, że w momencie odkrycia flopu pozostali przeciwnicy będą czekać na to, co zrobisz. Zaczniesz dominować na stole i dzięki temu będziesz mógł wygrać więcej gier. Wyobraź sobie sytuację, w której podbiłeś stawkę, z gry wycofało się kilku graczy i został odkryty flop. Gracze przed Tobą nie wnoszą zakładu, czekając na Ciebie (jeżeli podniosą stawkę to wiesz, że jakaś z kart im pasuje,) ponieważ wiedzą, że podbiłeś stawkę w preflop i teraz podnosząc stawkę narażają się na większy wkład do puli, jeżeli znowu Ty ją podniesiesz. Teraz licytacja dochodzi do Ciebie i możesz podbić stawkę po raz kolejny (dlaczego, powinieneś przeczytasz później) lub również jej nie podbić, za darmo oglądając następną kartę. Zawsze staraj się wykorzystać swoją pozycję i uważnie przyglądaj się graczom – jak zachowują się na określonych pozycjach. Powtarzam to po raz kolejny, ale poker to nie tylko karty. Wygrałem wiele gier obserwując graczy i ich zachowanie i odpowiednio podnosząc stawki nawet bez dobrych kart, ale z wykorzystaniem swojej pozycji i pozostałych elementów, których możesz użyć w grze. Ok, teraz czas na poznanie broni, jaką masz do dyspozycji.
Jaką masz broń do dyspozycji? Teoretycznie masz tylko swoje karty i tylko ich oraz kart wspólnych możesz użyć. Ale to tylko teoria, gdyby tak było, wystarczyłoby rozdać karty i je pokazać przeciwnikom – osoba z najlepszym układem wygrałaby pulę. Gra byłaby nudna i polegała tylko na szczęśliwym rozdaniu. Całe piękno gry polega jednak na tym, że oprócz kart dysponujesz całym arsenałem zagrań, dzięki którym wpływasz na zachowanie swoich przeciwników. Wiesz już, że istnieją w grze pozycje, na których uzyskujesz przewagę. Z tego rozdziału dowiesz się, jak wpływać na przeciwników za pomocą konkretnych zagrań. Stawki gry Zacznijmy od początku, czyli do tego, że nigdy nie powinieneś być przewidywalny. To już wiesz, wiesz również, że musisz starać się przewidzieć zachowanie przeciwników. Jak to zrobić? Obserwuj uważnie, z jaką kartą wchodzą do gry i jak te gry rozgrywają. Większość graczy działa jak automaty (pamiętasz tabelkę i instrukcje zamieszczone wcześniej – „jeżeli masz taką kartę zrób tak”). I większość graczy tak robi. Dzięki temu można wygrać mnóstwo pieniędzy. Gracze tacy nie tylko zachowują się identycznie w tych samych sytuacjach, ale myślą, że każdy robi to samo. Jeżeli będziesz sprytny, drogo ich to będzie kosztowało. Jedną z podstawowych broni, jaką masz do dyspozycji, jest manewrowanie swoimi stawkami. Nigdy nie graj tego samego układu identycznie. Załóżmy, że dostałeś nie za dobry układ (np. 5 8 o) i nagle atakujesz preflop bardzo mocnym zakładem, tak jakbyś miał AA lub coś odrobinę tylko mniejszego. Wszyscy składają karty, a Ty pokazujesz swoje karty śmiejąc się z przeciwników. Wywołasz tym złość stolika i przygotujesz pułapkę na przyszłość. Kiedy później dostaniesz mocne karty i również zdecydowanie zaatakujesz preflop, możesz być pewny, że przeciwnicy pamiętając poprzednie zagranie sprawdzą Twoje karty powiększając Twój bankroll. Jeżeli grałbyś ciągle tak samo te same karty, szybko zostałbyś rozszyfrowany. Musisz doprowadzić do tego, by Twoi przeciwnicy zawsze zastanawiali się, czy blefujesz teraz, czy naprawdę masz dobre karty. Jeżeli nie popadniesz w rutynę, każde rozdanie będzie dla nich zagadką i będą popełniać błędy, dzięki którym wygrasz duże pule. Pamiętaj więc, że zmiana stawek, z którymi grasz określone układy jest jedną z Twoich podstawowych broni. Tempo gry Dobieranie tempa gry (pisząc tempo mam tutaj na myśli to, czy grasz agresywnie, czy też pasywnie) jest również jedną z Twoich podstawowych pomocy. Poker to gra, w której starasz się wyciągnąć od przeciwników jak najwięcej żetonów. Możesz to zrobić tylko wtedy, gdy przeciwnik będzie myślał, że posiada lepszy układ od Twojego. W tym celu musi wyrobić sobie o Twoich kartach odpowiednią opinię nie tylko na podstawie tego, co widzi na stole, ale również na podstawie Twojego zachowania. I tutaj wchodzisz do gry Ty. Musisz swoją grą przekazywać przeciwnikowi informacje, które go zmylą. Jedną z nich jest właśnie dobieranie tempa gry. Jeżeli np. zaczniesz grać agresywnie na początku gry, będziesz podbijał stawki, atakował ze średnimi kartami, przeciwnicy wyrobią sobie o Tobie odpowiednią opinię. Jeżeli później przestaniesz tak robić i zaczniesz wchodzić do gry tylko z bardzo mocnymi kartami, opinia, którą sobie wcześniej wyrobiłeś, przyniesie Ci dodatkowe żetony. Zanim ktoś z przeciwników zorientuje się, że już nie ma przed sobą agresywnego gracza loose, lecz tight, będzie go to kosztowało dużą ilość żetonów. Ale gdy się zorientuje, Ty już nie będziesz grał tight, tylko ponownie loose, a Twoi przeciwnicy nie będą Cię sprawdzać, gdyż właśnie przed chwilą pokazałeś im, że jest to dla nich kosztowne. Wszystko to, ponieważ nie jesteś przewidywalny i nie grasz identycznie tych samych układów oraz wciąż zmieniasz swoje tempo gry.
Agresja To coś, co odróżnia dobrych graczy od złych. I wcale nie chodzi o to, by być złym dla przeciwników . Powinieneś grać agresywnie swoje układy, tak by wyciągnąć ze swoich przeciwników jak najwięcej żetonów. Równocześnie musisz obserwować to, co się dzieje na stole, by wycofać się w odpowiednim momencie, jeżeli widzisz, że tracisz swoją przewagę. Pytasz się pewnie, o co chodzi? Załóżmy, że dostałeś dobre karty (niech będzie AA) A♥A♥ i podbiłeś znacząco stawkę. Jeżeli zostaniesz np. sprawdzony przez jednego przeciwnika, a na stole pojawi się: 6♦, 7♦, 9♦ musisz się zastanowić, czy warto dalej kontynuować grę. Lepiej stracić włożoną już stawkę niż większą ilość żetonów, jeżeli przeciwnik dostanie kolor lub strita, a Ty nie polepszysz swojego układu. Jaki zatem pożytek z agresji? Niby nie ma tu zysku, a nawet strata. No właśnie nie, gdyż jeżeli nie podbiłbyś stawki flop, ten obejrzałoby więcej osób i ryzyko tego, iż ktoś dobierze do koloru lub strita wzrasta. Ale powiedzmy, że podbiłeś stawkę i flop wygląda następująco: 3♣, 7♥, 8♦ Twoje ryzyko jest w tym momencie minimalne, bo kto sprawdzałby duże podbicie z kartami pasującymi do tego układu (oczywiście pomijam tu ryzyko, że ktoś może mieć pocket 88 – ryzyko zawsze istnieje). Podbijając stawkę eliminujesz z gry osoby, które mogły się zastanawiać, czy warto wejść do gry mając np: 5♣, 6♦ Bez Twojego podbicia gracze Ci mogliby wejść do gry i stanowiliby teraz kłopot. Ale wróćmy do tego przykładu – jeżeli flop nie pasuje przeciwnikowi, na Twój kolejny bet odpowie odrzuceniem kart i Twoim zyskiem będą żetony uzyskane w preflop dzięki agresywnej licytacji. Jeżeli będzie dalej kontynuował grę i podbije Twoją stawkę, będziesz wiedział, że albo blefuje, albo karta mu pasuje. W każdym razie uzyskasz już część informacji i od całego kształtu gry zależy, jaką decyzję podejmiesz. Jeżeli będziesz grał agresywnie z różnymi układami i zostaniesz sprawdzony i przegrasz, będziesz mógł to potraktować jako kolejną inwestycję na przyszłość, zgodnie z tym, co pisaliśmy o zmianie tempa gry i myleniu przeciwników.
Atakując atakuj Żeby zrozumieć siłę tej broni, powinieneś wiedzieć, iż znacznie trudniej jest sprawdzić kogoś, kto wchodzi do gry all in, niż samemu wejść all in. Wchodząc all in znasz swoje karty i podejmujesz świadomą decyzję. Mając sprawdzić kogoś, kto wszedł all in, jesteś przymuszony to zrobić – znasz swoje karty, ale nie wiesz, czy ta osoba blefuje i w razie pomyłki tracisz swój stack. Jeżeli jeszcze ktoś, kto wszedł all in ma przewagę żetonów, straci on najwyżej część swoich żetonów, Ty natomiast stracisz wszystkie w przypadku niepowodzenia. Dlatego znacznie ciężej jest podjąć taką decyzję. Podobnie jest w przypadku ataku. Jeżeli zrobiłeś duże podbicie w fazie preflop, musisz kontynuować swój atak po zobaczeniu flopu. Nie ma nic gorszego niż podbicie preflop i po zobaczeniu flopu spuszczenie z tonu i wciskanie check. Nigdy tego nie rób. Jeżeli podbijasz preflop i flop Ci nie pasuje, nie pokazuj tego, lecz atakuj dalej. Wygrasz o wiele więcej żetonów niż byś stracił (pamiętaj, że absolutnie nie polecam blefowania w Internecie, więc zakładam, że jakąś siłę posiadasz podbijając preflop) w dłuższym okresie czasu. Jak działa ta zasada? Atakując preflop pokazujesz swoim przeciwnikom siłę, zaczynasz dominować – po odkryciu flopa są oni pewni, że będziesz atakował dalej, tak jakby flop Tobie pasował – i właśnie dlatego musisz to zrobić. Wystraszyłeś już ich swoim podbiciem, strasz ich dalej – z każdą kolejną kartą będą podejmować coraz trudniejsze decyzje i w końcu odrzucą karty. Ty przy kolejnych kartach możesz zdecydować, czy układ jest tak tragiczny, że nie warto się dalej bić. Ale to możesz zrobić tylko po zaobserwowaniu reakcji swoich przeciwników. Nie pokazuj nigdy swojej słabości – jeżeli zaatakowałeś i nie dostałeś odpowiednich kart, nie pokazuj tego po sobie, bo stracisz całą z trudem budowaną pozycję przy stole, co przełoży się na stratę żetonów. Zwiad Dobrą rzeczą przed atakiem jest rozpoznanie, jak silni są przeciwnicy. Możesz to zrobić tylko w jeden sposób – przez podbicie stawki. Jeżeli spasują wiesz, że nie byli mocni, jeżeli sprawdzą Twoją stawkę to wiesz, że albo szykują na Ciebie pułapkę, albo nie są pewni swojej siły. Jeżeli podbiją Twoją stawkę są mocni lub blefują. W każdym razie coś wiesz, dlatego musisz właśnie w ten sposób sprawdzać swoich przeciwników, ponieważ bez tego nie uzyskasz prawie żadnych informacji o ich sile i Twój atak może skończyć się tragicznie.
Slow play Jest to zagranie ulubione przez wielu graczy w Internecie. Polega na tym, że mając bardzo dobry układ zamiast atakować sprawdzamy tylko przeciwników, by wyciągnąć od nich więcej żetonów. Idea dobra, tylko robiąc tak zwiększamy ryzyko dobrania przez nich
lepszego układu niż nasz. Dlatego nie polecam tego zagrania, jeżeli nie masz pewności, że karty, które trzymasz w ręku pozwolą Ci na wygranie z każdym przeciwnikiem, bo tylko wtedy zagranie to ma sens. Jeżeli dostałeś dobre karty, atakuj, by zmniejszyć ryzyko dobrania kart przez przeciwnika. Jeżeli dzięki atakowi nie wygrasz większej ilości żetonów, to trudno – lepsza w tym momencie mniejsza wygrana niż Twoja przegrana. Dlatego używaj tego zagrania rozsądnie, by nie być zaskoczonym, kiedy dojdzie do showdown.
Check raise Kolejne ulubione przez graczy internetowych zagranie. Polega na sprawdzeniu, a następnie podbiciu zakładu przeciwnika. Z uwagi na jego popularność jest bardzo ograne. Większość graczy interpretuje je jako oznakę siły – dzięki temu, że jak wiesz, lubimy to co myśli większość, można je wykorzystywać wręcz przeciwnie, używając go bez posiadania mocnego układu. Jednak nie polecam jego stosowania właśnie z powodu jego popularności (ale jak wiesz, wszystko zależy od określonej sytuacji).
Pieniądze w puli Włożyłeś do puli swoje pieniądze nie po to, by je stracić, ale po to, by przyniosły Ci one większą ilość pieniędzy. Ale co się stanie, gdy nagle zorientowałeś się, że karty, które są na stole i karty trzymane przez Ciebie w ręku nie tworzą układu, który daje Ci szanse na zwycięstwo? Czy będziesz dalej dokładał pieniądze do puli, by odzyskać to, co straciłeś, czy też znajdziesz w sobie siłę, by odrzucić karty? To właśnie moment, który odróżnia dobrych i złych graczy. Jeżeli widzisz, że rozdanie nie idzie po Twojej myśli, musisz znaleźć w sobie dość siły, by powiedzieć stop. To również jest broń, którą dysponujesz. Łatwo jest dorzucać do puli dodatkowe żetony w złudnej nadziei, że wrócą do Ciebie. Oceniaj na zimno sytuację i w momencie, w którym widzisz, że nie masz szans, uświadom to sobie i poświęć zainwestowane pieniądze nie powiększając jeszcze bardziej swojej straty. Blef Kolejna broń, którą dysponujesz – nie możesz po prostu zawsze czekać na dobre karty i tylko je grać. Ale nie możesz też ciągle blefować. Trudno jest określić, kiedy możesz, a kiedy nie możesz blefować. To przychodzi z doświadczeniem, z latami spędzonymi przy stole. Jedno, czego nie możesz robić, to bez rozpoznania swoich przeciwników blefować. Czasem się uda, ale w szczególności w Internecie masz bardzo duże szanse, że zostaniesz sprawdzony i Twój blef zakończy się porażką. Do blefu trzeba przygotować stolik, sam blef jest również przygotowaniem do innych zagrań. Jeżeli udał Ci się blef rozważ, czy nie warto pokazać swoich kart, by w przyszłości uzyskać akcje, jeżeli będziesz miał dobre karty. Jeżeli blef się nie udał, atakuj następnym razem z mocnymi kartami. Nie próbuj również pokonać blefem kogoś, kto przebije Twój blef, bo w większości wypadków się to nie uda, a koszty są wtedy olbrzymie. Ogólną zasadą jest jak najmniej blefowania w Internecie, ze względu na olbrzymią ilość graczy, którzy do upadłego będą sprawdzać Twoje karty – lepiej ich wówczas zaskoczyć pokazując dobry układ. Innym rodzajem blefu jest tzw. SEMI-BLUFF – to trochę inna sytuacja. Mamy z nim do czynienia wtedy, kiedy nie masz dobrego układu, ale masz dużo szans na jego skompletowanie. Masz np. 3♣, 4♣ a flop to: 2♣, 5♣, K♥ Nie masz nic, ale masz duże szanse na skompletowanie układu (kolor, strit, nawet stright flush). W takiej sytuacji powinieneś zaatakować – jest to teoretycznie blef, gdyż Twoje karty nie mają siły, ale albo przeciwnik odrzuci karty i wygrasz pulę, albo dorzuci do niej żetony i masz szansę w przypadku dobrania karty (a szanse na to są duże) wygrać większą pulę. Obrona puli Żeby zdobyć żetony, które znajdują się w puli, musisz nie tylko o nie walczyć. Musisz ich również bronić. A możesz to zrobić tylko wtedy, kiedy wytrącisz swojemu przeciwnikowi broń z ręki. Oznacza to jednym słowem, iż jeżeli zauważysz, że przeciwnik próbuje skompletować swój układ, postaraj się mu to uniemożliwić podbijając grę o taką stawkę, by nie stało się to dla niego opłacalne. Jeżeli widzisz na stole potencjalny kolor lub strit, zablokuj przeciwnika – podbij stawkę, by stanął on przed dylematem – czy opłaca mu się dorzucić do puli kolejne pieniądze, tak by mieć szanse na dobranie karty, czy też zrezygnować z walki. Musisz więc manewrować szansami przeciwnika tak by było to dla niego nieopłacalne. Z następnego rozdziału dowiesz się, co zrobić, kiedy pojawią się kłopoty i Ty musisz się zacząć bronić.
Musisz się bronić? Zacznijmy od najważniejszej rzeczy. Nie wygrasz zawsze, jest to po prostu niemożliwe. Poker to nie tylko wygrane, ale również przegrane – wiem że powtarzanie tego jest nudne, ale tak jest. Prawdziwym sprawdzianem jest to, jak zachowasz się w momencie przegranego rozdania, które już miałeś prawie wygrane (już dzieliłeś żetony, które miałeś zgarnąć z puli, a tu zaskoczenie – wygrał ktoś inny). Zachodzi w Tobie wówczas reakcja, która powoduje, że zostajesz wyprowadzony z równowagi i zaczynasz grać inaczej, niż robiłbyś to w normalnej sytuacji. Ma to swoją nazwę w pokerze – oznacza, że gracz jest w stanie TILT. To coś, czego musisz unikać – dlatego tak dużą przewagę mają wszelkie boty, które nie myślą i bez względu na poprzednie rozdanie grają swoją strategię. Trudno jest polecać Ci, byś nie pamiętał poprzedniego rozdania, ale jeżeli przegrałeś znaczącą pulę przerwij grę, nie bierz udziału w kilku rozdaniach, odpocznij, zjedz coś, przejdź się – zrób cokolwiek, tylko nie próbuj się odgrywać, bo nie skończy się to dobrze. Musisz uświadomić sobie, że tak już jest, że czasem się przegrywa i przyjąć to do wiadomości. Jeżeli będziesz podchodził do gry emocjonalnie, próbował odegrać to co straciłeś, skończy się to klęską i nigdy nie będziesz dobrym graczem w pokera. Dlatego ćwicz swoje umiejętności nie tylko gry, ale również ćwicz siebie – kiedy trzeba powiedz stop, a pozwoli Ci to grać na wysokim poziomie. Tak samo musisz uodpornić się na BAD BEATS (przegrałeś z wysokim układem na rzecz jeszcze wyższego układu) – nie możesz wpadać w TILT, bo przegrasz nie tylko to rozdanie, ale następne. Trzeba się uśmiechnąć i grać dalej. Poker to walka i jeżeli ktoś z przeciwników wypatrzy Twoją słabość, bez skrupułów to wykorzysta. Oczywiście ma to drugą stronę – jeżeli wyczujesz, że jakiś gracz jest na TILT, atakuj i odbierz jego żetony, zanim zrobią to inni . Jeżeli grasz w turnieju, w którym w określonych odstępach czasu rosną stawki musisz atakować rozsądnie. Nie możesz czekać do momentu, w którym Twoje żetony zjechały do niskiego poziomu, bo postawisz się w sytuacji, w której pozostali gracze będą chcieli Cię wyeliminować (nie będzie się to dla nich wiązało z dużym wydatkiem). Dlatego za wszelką cenę nie dopuść do zmniejszenia liczby Twoich żetonów. Łatwo się to pisze, prawda? Ale musisz wiedzieć, że wyjście z powrotem na prostą w momencie, kiedy masz mniejszą liczbę żetonów, jest niezmiernie trudne (oczywiście nie niemożliwe, ale sam przekonasz się, że jest trudne). Często by do tego nie dopuścić podejmuję walkę wcześniej w myśl zasady, że lepiej zginąć w walce, niż być powoli wdeptanym w ziemię. Nie oznacza to oczywiście, że masz atakować z byle kartą, ale w momencie, w którym widzisz, że liczba Twoich żetonów zmniejsza się i masz szansę nawet drobną na wygraną, atakuj all in – pamiętasz, co pisałem o tym, że znacznie trudniej jest sprawdzić all in niż samemu zaatakować? Jeżeli pójdziesz all in z resztą Twojego stacka, to zasada ta nie zadziała – musisz podjąć tę decyzję znacznie wcześniej. Jest to właśnie podstawowy warunek wybronienia się z ciężkiej sytuacji. Nauczysz się z pewnością bronić, ale pamiętaj te 2 podstawowe rzeczy – zidentyfikuj swój TILT, zatrzymaj grę i atakuj, zanim zostaniesz wdeptany w ziemię. Dostałeś do ręki armatę? Gra byłaby piękna, gdybyś dostawał do ręki tylko mocne karty. Ale niestety tak nie jest. Zarówno Ty, jak i Twoi przeciwnicy dostajecie różne karty. Nie ma jednej instrukcji, jak grać określone układy. Musisz ciągle zmieniać swoją taktykę. Ale ogólne zasady można przedstawić. Po pierwsze musisz pamiętać, że im mniejsza liczba przeciwników, tym większe szanse Twojego układu. Wiem, że to powtarzam, ale jak zaczniesz grać sam, zobaczysz, ile będzie Cię kosztowało prawidłowe rozegranie posiadanego układu. Jeżeli podnosisz karty i widzisz: A♣, A♦ to zaczynasz już dzielić skórę na niedźwiedziu. Zaczynasz czuć się jak zwycięzca i często nie obserwujesz, co dzieje się na stole. Jak zatem prawidłowo rozegrać takie układy? Musisz oczywiście zaatakować w preflop – nie baw się w sprawdzanie i nie pozwól, by do gry weszła większa ilość graczy, bo zwiększasz ryzyko przegranej. Ale w takich sytuacjach wielu graczy chce jak najwięcej wyciągnąć z innych i opóźnia grę. Jest to jeden z podstawowych błędów – masz dobrą kartę, musisz zaatakować. Pamiętaj, że przeciwnicy nie wiedzą, co Ty posiadasz i jeżeli odpowiednio przygotowałeś sobie stół, zostaniesz sprawdzony. Jeżeli nie, to wygrasz stawki blind. I wówczas kiedy ponownie dostaniesz mocne karty, znowu musisz zaatakować – nie próbuj opóźniać gry, by wyciągnąć więcej z przeciwników, bo byłeś niezadowolony z tego, że ostatnio wygrałeś tylko stawki blind. Lepsze małe wygrane niż duża przegrana – mam nadzieję, że jesteś tego świadomy. Ale zaatakowałeś preflop z pocket AA, zostało 3 graczy i flop wygląda tak: K♣, K♥, 10♦ i co teraz? Właśnie tu jest moment testu – znasz już pewnie trochę tych graczy – wiesz, czy blefują, czy grają rozsądnie – jeżeli jeden z nich ma K – z czymś musieli przecież zaatakować, to masz kłopot. Dlatego oprócz ataku ważne jest to, by odpowiednio powiedzieć sobie stop. Jeżeli atakujesz z kartami typu: K♣ K♥, Q♦ Q♥, J♣ J♥ i na flopie pokaże się karta wyższa od Twojej pary, nie atakuj do przodu tylko dlatego, że masz dobrą kartę. Pamiętaj o przeciwnikach. Jeżeli natomiast trafiłeś trójkę, to wtedy możesz zebrać niezłą pulę (możesz – no właśnie zawsze pamiętaj o tym - możesz). Teoretycznie mocne karty typu: A♥, K♣ same gry nie wygrają. Jeżeli nie trafiłeś pary, nie szarżuj do przodu, tylko dlatego, że jest to jeden z lepszych układów. Jest nie tylko jednym z lepszych, ale również jednym z łatwiejszych do odgadnięcia przez przeciwników. Jeżeli nie dobrałeś do niego, zaatakuj, ale przebity wycofaj się, by nie zwiększać strat. Zdecydowanie większe zyski będziesz miał grając karty środkowe typu: 7♦ 8♦ lub 9♥ 7♥ Nie wygląda to na mocny układ i w tym jego siła. W przypadku dopasowania flopu nikt nie będzie Cię podejrzewał o to, że posiadasz taką broń. Większość przeciwników będzie atakować z kartami typu AK AQ QJ i będą szarżować, by przekonać się, jaką pułapkę im zgotowałeś. Nie możesz również dać się ponieść emocjom widząc każdą parę. Jeżeli dostajesz karty typu: 3♣ 3♦ to pamiętaj, że wyglądają one dobrze (osobiście ich nienawidzę ), ale jeżeli nie trafisz flopu, to nie kontynuuj gry, bo to tylko słaba para. Niby proste, ale ciężkie czasem do realizacji. Aby to wszystko zrozumieć i ogarnąć, potrzebne Ci będzie dużo doświadczenia – a to najlepiej zdobywać w turniejach i zaraz się dowiesz dlaczego…
Gra w turniejach Są dwa zdania – gra w turniejach rozwija umiejętności - i przeciwne. Uważam, że każda gra rozwija nas – od nas zależy, co z tej gry wyniesiemy. Jeżeli dysponujesz gotówką, na której możesz się uczyć, wybieraj wysokie stawki. Jeżeli natomiast nie posiadasz takiej gotówki, zacznij od turniejów i mogą to być turnieje darmowe. Najważniejsze jest dla Ciebie, byś ćwiczył swoje umiejętności, a to możesz zrobić tylko wtedy, kiedy grasz, grasz i grasz. A w turniejach masz taką możliwość. Otrzymujesz dużą ilość żetonów i możesz ćwiczyć różne zagrania. Jeżeli nauczysz się wygrywać drobne turnieje, przejście dalej będzie kolejnym krokiem w rozwoju. Co zatem zrobić, by wygrywać w turniejach? Musisz sobie uświadomić, iż gra w nich często na początkowym etapie jest swoistą loterią. Jeżeli bierzesz udział w bezpłatnym turnieju, to nie inwestujesz swoich pieniędzy – inwestujesz swój czas, a większość osób, które grają w Internecie zdaje się nie zwracać uwagi na to, że to również inwestycja. Dlatego początkowy etap każdego z tych turniejów to olbrzymia ilość zagrań all in, odważnych licytacji. By to przeżyć, musisz maksymalnie zawęzić wybór rąk, z którymi grasz. Ale to tylko teoria, gdyż w praktyce bardzo łatwo można wykorzystać to rozluźnienie stołu. Czekanie na mocne karty może trwać wiecznie, a w tym czasie będą mijać Cię pule, które mógłbyś wygrać. Standardową moją techniką na początku takich turniejów jest jak największa oglądalność flopu (oczywiście z sensownymi kartami) – np. z ukrytą siłą jak: 7♦ 8♦ Mają one duży potencjał w przypadku trafienia. Jeżeli nie trafią absolutnie nie próbuj w początkowej fazie turnieju blefować bo turniej zakończy się dla Ciebie bardzo szybko – na 100 % zostaniesz sprawdzony przez przeciwników. Jeżeli atakujesz atakuj z ukrytą bronią. W miarę postępu turnieju możesz rozluźniać swoją grę – przeciwnicy zaczną zawężać wybór swoich układów, by załapać się na płatne miejsca. Jeżeli zdołałeś wyjść na pozycję lidera, to łatwo będziesz straszył stolik akcjami typu all in. Często jedynymi wygranymi będą wtedy stawki blind, ale są one wówczas już wystarczająco wysokie, by się to opłaciło. Ale tu również musisz uważać, szczególnie w darmowych turniejach – często dochodzi się do fazy, w której przeciwnicy są już zmęczeni i nagle rzucają się do przodu, by szczęśliwym trafem powiększyć swój stan posiadania lub zakończyć grę, która już ich męczy. Jeżeli zauważysz kilku gracz wchodzących all in, odsuń się im z drogi, jeżeli nie posiadasz mocnych kart. Niech się sami stratują, a Ty później wykończysz zwycięzcę. Są to wszystko bardzo proste i równocześnie bardzo skuteczne zasady. Nie blefuj za dużo i będzie wszystko dobrze. Gdzie zatem blef się przydaje? W innym rodzaju turniejów (w zasadzie również w tym, ale w końcowej fazie). Jeżeli grasz przeciwko jednemu przeciwnikowi, strategia jest zupełnie inna. Tutaj jesteś tylko Ty i on. Twoim przepisem na zwycięstwo jest atak – jest niemożliwością, byście za każdym razem dostawali dobre karty. Więc atakuj i zostaw Twojemu przeciwnikowi podejmowanie decyzji – to on powinien popełniać błędy. Jeżeli przebije Cię, wycofaj się bez mocnych kart. Jeżeli przebije Cię, gdy masz dobre karty, atakuj dalej. To jest wymiana strzałów i nie czekaj na dobre karty, bo nigdy w ten sposób nie wygrasz z innym graczem. Ale to wszystko to lata praktyk i ciągłego rozwijania swojej gry. Dlatego graj jak najwięcej i nie bój się ćwiczyć różnych zagrań – poker to skomplikowana gra i bez prób nic nie osiągniesz.
|