|
2. Z czym do ataku? Zaczynasz grę – zaczynasz ją oczywiście od otrzymania dwóch pierwszych kart. Dostajesz takie karty: A♣, A♥ Prawda, że ładne? Wygląda jak marzenie każdego pokerzysty, karta z którą możesz wygrać wiele. Możesz również otrzymać takie karty:
7♥, 2♣ Już nie takie ładne? Jak z tym wygrać? Te dwa układy różni bardzo wiele. Pocket Aces to statystycznie najsilniejszy układ startowy w Texas Hold’em. Z kolei 7 2 offsuit to statystycznie najsłabszy układ. Czy zatem posiadacz 72o nie wygra z posiadaczem AA ?– oczywiście, może wygrać i zdarza się to, lecz statystyka udowadnia, że więcej razy wygrywają dwa asy. Pomiędzy tymi dwoma układami znajduje się całe mnóstwo innych startowych układów. Czasem trudno ocenić przydatność danej ręki startowej. W świecie pokera istnieje coś takiego, jak ranking układów startowych. Jest wiele systemów, ale opiszę Ci dwa. Najpopularniejszym i najbardziej znanym jest podział zaproponowany przez Davida Sklansky’ego i Masona Malmuth’a. Wyodrębnili oni 8 grup kart startowych (najsilniejsze znajdują się w grupie 1 i później grupa 2 itd.) Znajomość takiego podziału pomoże Ci w grach no limit podjąć wstępną decyzję, jakimi dysponujesz środkami przed rozpoczęciem licytacji. Pamiętaj jednak, że karty to nie wszystko, nie popełniaj błędu grając tylko karty. Grupa 1: AA KK QQ JJ Aks Grupa 2: TT AQs AJs KQs AK Grupa 3: 99 JTs QJs KJs ATs AQ Grupa 4: T9s KQ 88 QTs 98s J9s AJ Kts Grupa 5: 77 87s Q9s T8s KJ QJ JT 76s 97s Axs 65s Grupa 6: 66 AT 55 86s KT QT 54s K9s J8s 75s Grupa 7: 44 J9 64s T9 53s 33 98 43s 22 Kxs T7s Q8s Grupa 8: 87 A9 Q9 76 42s 32s 96s 85s J8 J7s 65 54 74s K9 T8 43 Wiedząc, do jakiej grupy należą Twoje karty, możesz wykorzystać tę informację w swojej grze. Poniżej zamieszczona jest tabelka pokazująca, ile razy dany układ startowy wygrał symulowane rozdanie w zależności od liczby graczy, którzy uczestniczyli w grze i pozostali w niej do końca. Tabela jest skonstruowana za pomocą ponad 20 miliardów przypadkowych rozdań kart. Karty to Twoje startowe karty, a kolumna Win oznacza % wygranych rozdań.



Mam nadzieję, że się nie przestraszyłeś, nikt nie będzie Cię zmuszał do nauczenia się tej tabelki na pamięć. Zauważ jednak jedną prawidłowość – w zależności od ilości graczy zmienia się siła układów kart. O ile nie dotyczy to trzech topowych par (AA KK QQ) – one zawsze są najsilniejsze - to reszta układów zmienia swoją wartość w zależności od ilości przeciwników. To jest bardzo istotna sprawa – w wielu rozdaniach będziesz musiał doprowadzić do tego, by część przeciwników zrezygnowała z gry. Dzięki temu siła posiadanego przez Ciebie układu wzrośnie (lub zmaleje ;-), zmieniając Twoje szanse na zwycięstwo. Możesz korzystać również z tabeli strategii do Texas Hold’em – ale jest to tylko coś na zupełny początek. Nie jestem zwolennikiem takich tabelek i na szczęście nie udało mi się nigdy spotkać gracza, który korzystał by z nich w realnej grze sprawdzając swoje karty i później podejmując decyzję na podstawie informacji uzyskanych z tabeli. Poker jest grą skomplikowaną, karty to nie wszystko. Potraktuj poniższą tabelę jako przykład i pamiętaj, by być graczem nieprzewidywalnym, a to wyklucza sztywne trzymanie się tabeli Z poprzedniej tabeli dowiedziałeś się, iż siła kart zależy od ilości graczy pozostających w grze – to jednak nie wszystko – poniższa tabela to dobry przykład, byś zaobserwował, iż decyzje, jakie podejmujesz są również uzależnione od pozycji, w jakiej znajdujesz się przy stole. Nie możesz, po prostu nie możesz grać tych samych kart w ten sam sposób – im późniejsza jest pozycja, tym więcej informacji posiadasz. Dokładnie o grze na różnych pozycjach dowiesz się w dalszej części. Ważne jest, byś już teraz wiedział i zauważał różnorodność zagrań w zależności od posiadanych informacji. 
Wraz ze wzrostem Twoich umiejętności zauważysz, że wszelkie tabelki, podziały na grupy są Ci niepotrzebne i sam wybierasz karty, z którymi wchodzisz do gry. Ale od czegoś trzeba niestety zacząć. Proszę, tylko nie próbuj się uczyć tych tabelek na pamięć. Myśl, analizuj i podejmuj decyzje zawsze samodzielnie. Dlatego specjalnie nie zamieszczam tutaj instrukcji w stylu „karty z Grupy 1 gramy w ten sposób, a z Grupy 2 tak”. Już lepszym rozwiązaniem jest korzystanie z programów, których opis umieszczony jest w części IV tej książki. W grach no limit podział startowych układów zaproponowany przez Davida Sklansky’ego i Masona Malmuth’a ułatwia początkującym graczom podjęcie decyzji o wejściu do gry z określoną kartą. Dla gier typu limit bardziej odpowiedni jest tzw. system Hutchisona. Polega on na przypisaniu każdemu startowemu układowi sumy punktów i wielkość tej sumy decyduje o naszym działaniu. System ten jest systemem bardzo prostym w zastosowaniu. Pamiętaj jednak, że nadal nie jestem zwolennikiem wszelkich systemów – zbyt wiele czynników warunkuje grę, ma to być zupełny początek, coś co w przyszłości zostanie zastąpione przez Twoje doświadczenie i umiejętność prawidłowej oceny sytuacji. Najpierw należy dodać wartość punktową kart, które posiadasz wg następujących wartości: A to 16 punktów K to 14 punktów Q to 13 punktów J to 12 punktów 10 to 11 punktów 9 to 9 punktów 8 to 8 punktów 7 to 7 punktów 6 to 6 punktów 5 to 5 punktów 4 to 4 punkty 3 to 3 punkty 2 to 2 punkty Do posiadanej wartości dodaj: 10 punktów, jeżeli karty tworzą parę 4 punkty, jeżeli są w tym samym kolorze 3 punkty, jeżeli są to karty połączone (connectors) np. KQ 2 punkty, jeżeli dzieli je jedna luka (gap) np. KJ 1 punkt, jeżeli dzielą je dwie luki np. K10. Otrzymana suma pomoże Ci ocenić przydatność startowego układu. Jeżeli nikt przed Tobą nie podniósł stawki, to możesz grać kartami o sile: 30 i więcej punktów (premium hands) z każdej pozycji 27 i więcej punktów z pozycji middle 25 i więcej punktów z pozycji late. Jeżeli przed Tobą ktoś podniósł stawkę lub Ty chcesz ją podnieść, to wówczas siła kart, z którymi wchodzisz, powinna wyglądać następująco: 34 i więcej punktów dla pozycji early 31 i więcej punktów dla pozycji middle 29 i więcej punktów dla pozycji late. Jakie masz szanse Ty, a jakie oni? Czy masz w ogóle szanse w starciu z innymi graczami w pokera? Masz i to duże. Po pierwsze myślisz – myślisz nie tylko o kartach, myślisz o całym otoczeniu gry, o tym, co dzieje się nie tylko na stole, nie tylko o swoich kartach, ale również o swoich przeciwnikach, o tym, co oni chcą osiągnąć, jakie mogą mieć karty, jak wpłynąć na podjęcie przez nich konkretnej decyzji. Po drugie, jeżeli grasz w Internecie to możesz być pewny, że większość przeciwników tego właśnie nie robi – patrzą na swoje karty i lecą do przodu (nawet chyba czasem nie patrzą na swoje karty ). Nie możesz ich lekceważyć, gdyż w tym tłumie często znajdzie się ktoś, kto wie, jak grać, ale sam zaobserwujesz, że niektórzy grają tak, jakby byli tylko po to, by powiększać Twój bankroll. Ale w tym punkcie opiszemy trochę inne szanse. Poker jest grą, w której należy kalkulować i obliczać swoje szanse. Do gry używasz tylko 52 kart i łatwo jest obliczyć prawdopodobieństwo otrzymania konkretnej karty. Wiem, że trochę jesteś przerażony, że dochodzi dodatkowy elemen,t na który trzeba zwracać uwagę, ale pamiętaj o jeździe samochodem – będziesz to później robił automatycznie (zresztą - żeby Ciępocieszyć – dojdzie jeszcze trochę innych elementów ). Najpierw zaczniemy od wyjaśnienia kilku terminów: Outs – jest to liczba kart, które mogą polepszyć Twój układ (np. jeżeli masz dwie pary (AAQQ), wówczas w talii pozostały 4 karty mogące stworzyć z Twojego układu Full House – dwa pozostałe Asy i dwie Q – każda z nich go skompletuje) – outs w tym wypadku to 4. Odds – to szanse na polepszenie Twojego układu – oblicza się je porównując stosunek kart outs do liczby kart pozostałych w talii. Pot Odds – jest to wartość, którą otrzymujesz przy porównaniu sumy, którą musisz włożyć do puli z wartością puli – np. pula wynosi 200, a Ty musisz dołożyć 20, by pozostać w grze - wówczas Twoje pot odds to 200 do 20 (10 do 1 – za jedną jednostkę, którą włożysz do puli, możesz wygrać 10). Positive Expectation –(dodatnia wartość oczekiwana – straszny termin ) występuje wówczas, gdy Twoje szanse na skompletowanie układu (odds) są większe niż pot odds. Negative Expectation – (ujemna wartość oczekiwana) występuje wówczas, gdy Twoje szanse na skompletowanie układu (odds) są mniejsze niż pot odds. Powinieneś wchodzić do gry tylko wówczas, gdy posiadasz positive expectation. No i pojawia się kolejna tabelka – ale jeżeli nie chcesz jej zapamiętywać, to poniżej zamieszczony jest wzór, jak w szybki sposób obliczyć przybliżone odds

Oczywiście nie znam tej tabeli na pamięć – no może nie całkiem – znam niektóre częściej wykorzystywane wartości. Dlatego to, czy ją opanujesz, zależy w zupełności od Ciebie. Wystarczy jednak, że zapamiętasz tzw. zasadę 4-2. Po flopie mnożysz swoje outs razy 4 i otrzymujesz przybliżoną procentową szansę skompletowania układu w turn i river. Po fazie turn mnożysz swoje outs razy dwa. Nie jest to dokładnie wartość z tabelki, ale jeżeli nie chcesz się jej uczyć, jest to jedyny sposób (no może poza używaniem programów robiących to automatycznie) na zorientowanie się, w którym miejscu gry się teraz znajdujesz. Na przykład mając trójkę chcesz obliczyć, jakie masz szanse na skompletowanie Full House lub Karety – Twoje outs to 7. Mnożąc 7 x4 otrzymujesz 28 (tabela pokazuje odds on Turn or River jako 27.8 ). Po Turn, jeżeli nie skompletowałeś układu, Twoje outs to nadal 7 – mnożysz je x 2 i otrzymujesz 14 (tabela pokazuje odds on River jako 14.9 ). Po co to wszystko? Tak jak pisałem, powinieneś mieć positive expectation wchodząc do gry. Obliczasz swoje szanse na skompletowanie układu, do którego dążysz i który ma Ci pomóc w zgarnięciu puli i porównujesz je do wysokości tej puli (odds do pot odds). Jeżeli szanse na skompletowanie układu są większe niż pot odds, wchodzisz do gry, w innym wypadku wycofujesz się z gry, gdyż nie masz positive expectation. Jak się prezentujesz? Wiesz już, że musisz grać przeciwników, musisz rozpoznać, jakimi są typami graczy (o rodzajach graczy pokerowych dowiesz się z następnego rozdziału), jak grają, jak ich podejść, jak wyciągnąć z nich pieniądze i dodać do swojego bankrollu. No tak, ale oni nie usiedli do gry po to, by Tobie to ułatwić. Będą się tak samo starali Ciebie rozgryźć, będą analizowali Twoją grę, obserwowali Twoje zagrania, zachowanie i wszystkie te informacje, które im dostarczasz. Od Ciebie zależy to, czego się o Tobie dowiedzą. Praca nad własnym wizerunkiem jest równie ważna, jak praca nad poprawną grą w karty. Poker to mix wszystkiego co dzieje się na stole. Wiesz, że często nie dochodzi do odkrycia kart, większość partii pokera to swoista gra sił polegająca na tym, kto kogo skłoni do odrzucenia kart. Dlatego tak ważny jest Twój prawidłowy obraz stworzony na stole do gry. Wszystkie Twoje posunięcia, zagrania, ruchy powinny być temu podporządkowane. Ma to szczególne znaczenie w grach na żywo, gdzie jesteś wyjątkowo dokładnie obserwowany. Zacznijmy od podstawowej rzeczy – starasz się być jak najbardziej opanowaną osobą, nie wykonujesz gwałtownych ruchów, kiedy dostajesz karty, panujesz nad swoją mimiką twarzy i wszelkimi odruchami. Kolejna łatwa rzecz do napisania, ale w rzeczywistości opanowanie wszystkich sygnałów, które przekazuje Twoje ciało, jest strasznie trudnym zadaniem. Będzie to o wiele łatwiejsze, jeżeli jesteś osobą opanowaną, nie denerwującą się w stresujących sytuacjach. Pierwsze od czego powinieneś zacząć, to sprawdzenie, jak zachowujesz się przy stole. Możesz skorzystać z pomocy kogoś, kto Cię będzie obserwował i opisze Ci swoje spostrzeżenia. Ja wolę inny sposób. Żeby sprawdzić kilka rzeczy, nagrywałem się kamerą video podczas gry w karty. Dziwne to może, ale pomogło mi zauważyć kilka specyficznych zachowań, które później wyeliminowałem. Duże znaczenie miała dla mnie również moja praca. Jako krupier obserwuję tysiące zachowań graczy, każdy jest inny i każdy – każdy wysyła jakieś sygnały. Trzeba je tylko dobrze zidentyfikować. Nie ma problemu, jeżeli trafi się na gracza, który - jak mi się zdarzyło - zawsze chrząkał, kiedy dostał dobrą kartę. Wystarczyło go posłuchać i nie grać, kiedy chrząka - prawda, że łatwe? On chyba sobie do dzisiaj nie zdaje z tego sprawy, że się tak zachowuje i jakoś nie chciałem go uświadamiać. Oczywiście przykład ten jest mocno przerysowany, w rzeczywistości nie ma aż tak wyraźnych sygnałów. Może być to również sposób na blef – nie próbuj tylko chrząkać, ale wymyśl coś subtelniejszego. No wróćmy do Ciebie – jeżeli zidentyfikujesz sygnały, które możesz wysyłać (zwróć uwagę na swoje oczy, ruchy rąk, ramion, mimikę twarzy) staraj się je wyeliminować, a jeżeli jest to niemożliwe, staraj się je zamaskować. Nie próbuj grać w papierowej torbie na głowie, ale czapka i okulary powinny wystarczyć (nie dobieraj czasem okularów odbijających karty w szkłach ;-). Zwróć również uwagę na to, co mówisz i jak mówisz. Jeżeli jesteś osobą dużo mówiącą, powinieneś wiedzieć, iż większość graczy po prostu nie cierpi osób ciągle rozmawiających przy stoliku. Starają się oni skupić na swojej grze i osoba rozmawiająca przeszkadza im w tym. Może to być Twój sposób na rozproszenie przeciwnika, ale uważaj, gdyż bardzo łatwo skierować na siebie złość całego stolika i kończy się to zazwyczaj tragicznie. Wszyscy będą chcieli wyeliminować Cię z gry, by uniknąć Twojego gadania, które im może przeszkadzać w prawidłowym prowadzeniu gry. Nie popędzaj nikogo do zrobienie ruchu, szanuj to, iż niektórzy gracze potrzebują trochę czasu do namysłu. Już na pewno unikaj wszelkich prób wpłynięcia na decyzję przeciwnika za pomocą słów np. „no dalej, sprawdź mnie” itp., jest to całkowicie niedopuszczalne. Tak samo w momencie, w którym nie uczestniczysz w rozdaniu, bo odrzuciłeś swoje karty, niedopuszczalne jest pomaganie innej osobie przez udzielanie jej porad lub sugerowanie określonej decyzji. Bądź pewny, że sam w ten sposób prosisz się o kłopoty. Oczywiście po zakończeniu rozdania, jeżeli zdecydujesz się na pokazanie kart po blefie, możesz podkręcić trochę atmosferę przeciwników mówiąc np., że „w sumie dobrze, że Cięnie sprawdzili, bo to 7 2 offsuited (taki sobie przykład ) pewnie by nie wygrało rozdania”. Przygotuj się wtedy na ataki przeciwników i używaj takich zagrań tylko wtedy, kiedy chcesz osiągnąć określony efekt – jeżeli od czasu do czasu pokażesz blef, dzięki któremu wygrałeś, możesz liczyć na to, że przeciwnicy będą w przyszłości próbowali Cięsprawdzić i pozwól im na to, ale już z silniejszą kartą . Pamiętaj, że poker to nie tylko to rozdanie. Czasem coś, co wygląda na krok wstecz zabierający Ci dużo żetonów, jest opłacalną inwestycją w przyszłości – zastawiasz po prostu pułapkę, w którą, jeżeli jest dobrze skonstruowana, wpadnie w przyszłości kilku przeciwników z dużą ilością żetonów. Ale do tego trzeba się odpowiednio przygotować. Musisz przed rozpoczęciem gry ułożyć sobie plan, w jaki sposób chcesz ją rozegrać. Możesz np. rozpocząć grę grając tight (w następnym rozdziale poznasz dokładnie to określenie) i kiedy już cały stolik o Tobie zapomni, wykonać kilka śmiałych akcji, które pomogą Ci zebrać odpowiednią ilość żetonów. Lub na odwrót, pokazać stolikowi, że jesteś typowym przykładem loose i zgarnąć ich żetony, kiedy nagle nadzieją się na tym razem silną Twoją kartę. Wszystkie te zagrania będą możliwe tylko wtedy, kiedy stolik będzie pewny, iż dobrze Cię zaszufladkował – większość graczy ma duży kłopot ze zmianą swoich przekonań. Muszą oni kontrolować mnóstwo informacji pojawiających się na stole i jeżeli wrzucą Cię do jednej przegródki na początku gry (np. stwierdzą, iż grasz loose), będziesz w tej przegródce dostatecznie długo, by zabrać ich żetony. Zanim się spostrzegą, iż zmieniłeś styl gry, może już być dla nich za późno. Może się zdarzyć również tak, że się zorientują, ale Ty powinieneś być zawsze o co najmniej jeden krok do przodu i wtedy właśnie po raz kolejny zmienić styl gry. Właśnie nieprzewidywalność i duża elastyczność cechuje dobrych graczy w pokera. Jeżeli będziesz ciągle podążał tą samą drogą, bardzo szybko ktoś, kto ma chociaż trochę doświadczenia, zastawi na Ciebie pułapkę, w którą wpadniesz. Pracuj nad swoim wizerunkiem, stylami gry i oceną przeciwników, a nie wpadniesz w kłopoty. Absolutnie nie popieram grania i picia alkoholu jednocześnie. Darmowe drinki to jedna z rzeczy, która pomaga kasynom w grze – nie są one w rzeczywistości darmowe – płacisz za nie potem przegranymi żetonami. Tak samo jest na stole do pokera. Musisz analizować mnóstwo informacji, a alkohol to ogranicza (wiem, że brzmię jak jakiś abstynent, ale nim nie jestem - po prostu ściśle odgraniczam gry i alkohol – traktuję gry jak pracę i zarabianie pieniędzy, które potem mogę wydać na zabawę ). Dlatego nie pij, a już to pomoże Ci zdobyć przewagę nad tymi przeciwnikami, którzy łączą grę z piciem, dostarczając dzięki temu Tobie swoich żetonów, za co ich oczywiście lubimy… Jest to szczególnie istotne w Internecie, czasem zastanawiam się, co powoduje, że tylu internetowych graczy robi tak dziwne posunięcia? Czy nie przykładają się oni do gry? Czy nie mają doświadczenia? Czy może właśnie nie kontrolują kompletnie swojej gry? Gracze internetowi to przykład tego, jaka jest siła reklamy. Agresywna reklama ściągnęła do poker roomów tysiące osób, które chcą spróbować swoich sił w pokerze, czasem nawet bez podstawowej wiedzy, jak grać. Kończy się to zazwyczaj ich przegraną, ale często można się natknąć na gracza, który gra nieracjonalnie i mimo wszystko trafi od czasu do czasu na dobrą kartę. Nie jesteś się w stanie uchronić przed taką sytuacją i jedynym pocieszeniem jest to, że dla Ciebie będą tacy gracze źródłem dostarczającym żetonów. Ale wróćmy do tematu tego rozdziału – w Internecie nie masz możliwości obserwowania innych graczy. Jedyne informacje, jakimi dysponujesz to ich nick, to co mówią i jak grają. Oczywiście możesz – a nawet jeżeli chcesz traktować poker jako coś więcej niż tylko rozrywkę – musisz korzystać z oprogramowania, które pomoże Tobie w identyfikacji graczy. Pamiętaj jednak, że jest to broń o dwóch końcach – nie tylko Ty jesteś sprytny – inni gracze również mogą z tego oprogramowania korzystać. Dobrą rzeczą jest to, iż przy tak dużej ilości kiepskich graczy (fish – to określenie gracza amatora będącego źródłem żetonów), dobrzy gracze nie marnują czasu na walkę z innymi dobrymi graczami, która może zakończyć się ich porażką, lecz po prostu starają się oczyszczać pokerowe wody z tych amatorskich rybek, co czasem przypomina czyszczenie stajni Augiasza – ryb jest wciąż pełno. Na stole starasz się mówić jak najmniej, ja zazwyczaj jestem małomówny w czasie gry. Nawet daruję sobie komentarze w stylu gg nh (good game, nice hand). Lecz to również zależy od strategii gry. Na niektórych serwerach, tak jak pisałem wcześniej, gram jako kobieta. Nawet sobie nie wyobrażasz, jakie to przynosi zyski. Wystarczy dobry nick o lekko seksualnym brzmieniu i już grasz ze stadem facetów, którzy prawdopodobnie w myślach rozbierają Cięi gubią się w swoich marzeniach zapominając, że są właśnie w środku gry. Odpowiednie podkręcenie rozmowy (tu akurat jestem rozmowny – ale musisz znać dobrze angielski), kilka niby niewinnych uwag i to zagubienie staje się coraz większe i w zanim się zorientują większość ich żetonów znajduje się u mnie. Co ciekawe, jakoś nie rezygnują z gry, dokładając coraz większe sumy. Czuję się czasem jak panienka lekkich obyczajów, ale cóż, to jest poker – wszelkie zagrania są dozwolone. Jeżeli mają oni większą przyjemność z rozmowy, niż z zabierania moich żetonów, to ich problem. Mogę Tobie tylko polecić taki manewr i próbowanie różnych taktyk na stołach. Jest tyle poker roomów, że zawsze możesz sobie stworzyć innego typu tożsamość na innej stronie pokerowej (tu przyda Ci się notatnik, by się nie pogubić w różnych nickach, jakie masz na różnych stronach i oczywiście informacja, gdzie najlepiej testować te zagrania ) i ćwiczyć zupełnie różne zagrania. Większość tych graczy jest bardzo próżna, wystarczy ich trochę podkręcić, jakimi to dobrymi graczami są, zapytać ich o wyjaśnienie jakiegoś prostego terminu, by poczuli się jak profesjonalni gracze. Pokażesz im potem jakieś amatorskie zagranie, na którym Cię złapią i są już w swoim przekonaniu mistrzami gry w pokera. Lekceważą Cię, bo w końcu to oni są profesjonalistami, ale stąd już bardzo krótka droga do wkręcenia ich w rozdanie, w którym stracą wszystkie swoje żetony. Jak widzisz poker to nie tylko karty, to również praca nad swoim wizerunkiem. Blefowanie bez odpowiedniego wykreowania swojego obrazu w oczach przeciwników nie przynosi takich efektów, jak połączenie udanego blefu z pomocą postaci, którą jesteś dla swoich przeciwników. Wyobraź sobie ich zaskoczenie, kiedy nagle z szufladki, w którą Cięwłożyli wcześniej, przeskakujesz do innej, by ją również zmienić po chwili. Jesteś dla nich całkowicie nieprzewidywalny, maskujesz się i atakujesz, odpowiednio podkręcając grę za pomocą udanych bądź nieudanych (celowo) zagrań, zmieniasz tempo swojej gry, nie grasz przez dłuższą chwilę, za chwilę grasz bardzo agresywnie. To wszystko miesza Twoim oponentom w głowach, tworząc obraz pełen zakłóceń. Musisz trafić na naprawdę dobrego przeciwnika, by Cię rozgryzł, a takich jest na szczęście dla Ciebie na razie trudno spotkać, chociaż pamiętaj, że nie jest to oczywiście niemożliwe. Ale o tym, gdzie ich szukać, dowiesz się później. Na razie zajmijmy się tym, z jakimi przeciwnikami będziesz miał do czynienia. Jest to swoista wojna, więc musisz wiedzieć, z kim walczysz. Z kim walczysz?
Odpowiedź jest prosta – ze wszystkimi. Na stole do pokera nie ma przyjaźni. Każdy, z kim grasz chce wygrać, a może to zrobić tylko w jeden sposób – zabrać Twoje żetony. Dlatego musisz dobrze znać swoich przeciwników, wiedzieć, co sobą reprezentują i jak ich pokonać. Musisz zwracać uwagę na ich styl gry, zachowanie, sposób, w jaki próbują wygrać z Tobą. Czasem będziesz musiał zawrzeć coś w rodzaju sojuszu – oczywiście nie ma tu mowy o żadnych podstolikowych umowach, po prostu czasem lepiej jest poczekać z boku lub pomóc jednemu z graczy wykończyć trzeciego, by samemu łatwiej pokonać tego, który pozostał w grze. Ale główne zadanie jest zawsze to samo – nieważne, ile jest płatnych miejsc turnieju lub ile osób przechodzi dalej – Ty walczysz ze wszystkimi i robisz wszystko, by żetony, które oni posiadają, znalazły się w Twoim posiadaniu.
Jak zatem można podzielić graczy, z którymi grasz? Jest wiele sposobów na to: możesz ich dzielić na amatorów, profesjonalistów, dostarczycieli żetonów, głupich, mądrych, gadatliwych, powolnych itd. Jakkolwiek ich byś dzielił, powinno Ci to pomóc w walce z nimi. Główny podział jednak to podzielenie swoich przeciwników ze względu na styl gry, jaki prezentują. Pamiętaj jednak jedno – imiona mogą się nie zmieniać, wygląd gracza również się nie zmieni, ale styl gry dobry gracz będzie zmieniał i maskował, wymykając się z prostych klasyfikacji. Dlatego nigdy nie możesz poprzestać na jednej ocenie gracza. Zawsze musisz się przyglądać swoim przeciwnikom i jeżeli zauważysz, że zmienili styl gry, zanotuj to sobie i zwracaj baczną uwagę na takiego gracza, bo może właśnie trafiłeś na godnego siebie przeciwnika. Większość graczy nie potrafi się maskować, mają stałe style gry i przez to są łatwi do rozpracowania. Wiesz już, że nie możesz być takim graczem. Jak zatem wygląda ten podział graczy ze względu na styl gry? Podział, który tutaj poznasz, dzieli graczy w zależności od kart, z jakimi wchodzą do gry i ich zachowania w momencie udziału w grze. Ale pamiętaj, że są to tylko podziały umowne, mające pomóc Ci w klasyfikacji. Każda gra może być inna i dobry gracz nie pozwoli się łatwo zaszufladkować – tak właśnie powinieneś Ty postępować (ale to już wiesz). Podstawowy podział to podział na graczy TIGHT i LOOSE – uzależniony jest on od startowych układów kart z jakimi gracze Ci rozpoczynają grę. TIGHT (ciasno – w polskim języku nie brzmi to tak dobrze, ale takie jest dosłowne znaczenie) to gracz grający wąski wybór rąk startowych. Wchodzi on do gry tylko z mocnymi kartami np. AA lub KK. LOOSE (luźno – znowu nie brzmi dobrze po polsku, ale co zrobić) to przeciwieństwo gracza TIGHT – wchodzi do gry prawie z wszystkimi kartami. Totalny gracz LOOSE wejdzie do gry nawet z najsłabszą kartą. Mnóstwo takich graczy można spotkać w Internecie. Pomiędzy graczem grającym maksymalnie TIGHT, a graczem maksymalnie LOOSE zawiera się całe mnóstwo graczy grających z przewagą jednej lub drugiej cechy. Objawia się to tym, iż niektórzy gracze wchodzą do gry z nieco szerszym wyborem kart niż maksymalny TIGHT, a inni z kolei grają większość układów, ale nie są takimi kamikaze, jak maksymalny LOOSE. Twój styl gry będzie musiał poruszać się po linii łączącej TIGHT i LOOSE, w zależności od sytuacji, jaka jest obecna na stole. Następną cechą, pod względem której można podzielić graczy, jest rodzaj ich zachowania na stole. Można spotkać graczy agresywnych (napastliwych) i pasywnych (biernych) – będę w dalszej części używał angielskich określeń, czyli AGGRESSIVE i PASSIVE. Jeżeli gracz atakuje, licytuje, przebija, a nie czeka tylko i sprawdza, jest wówczas graczem AGGRESSIVE. Jeżeli nawet z dobrą kartą sprawdza, zamiast podbić stawkę, to jest graczem PASSIVE. Nie należy mylić graczy TIGHT i LOOSE oraz graczy AGGRESSIVE i PASSIVE. Każdy z graczy reprezentuje jedną cechę z tych dwóch grup, dzięki czemu ostatecznie można podzielić graczy na: 1. TIGHT-AGGRESSIVE 2. TIGHT-PASSIVE 3. LOOSE-AGGRESSIVE 4. LOOSE-PASSIVE Jeżeli nie bierzesz udziału w grze, przyjrzyj się jej i spróbuj wypatrzyć graczy, którzy odpowiadają poniższym charakterystykom. Jest to zresztą dobry sposób na analizowanie gry – pojawiasz się przy stoliku i obserwujesz grę, robisz notatki i w momencie, w którym uzyskałeś informacje o Twoich potencjalnych przeciwnikach, siadasz do gry i je wykorzystujesz. Tight-Agressive Mam nadzieję, że będzie to Twój styl gry. Jest on najbardziej skutecznym sposobem gry w pokera (wszystko to oczywiście zależy od sytuacji, ale w dłuższym okresie czasu to właśnie tacy gracze wygrywają najwięcej). Charakteryzuje ich duża selekcja układów, z którymi rozpoczynają grę, nie biorą oni udziału w wielu rozgrywkach, ale w momencie, w którym wchodzą do gry, robią to bardzo agresywnie. Możesz być pewny (przynajmniej przy dobrym wcześniejszym przygotowaniu nie wiesz tego na pewno), że gracz ten posiada bardzo dobre karty i zrobi wszystko, by wykorzystać nie tylko swoją pozycję, ale i te karty. Jego podstawową cechą jest cierpliwość i kiedy pojawia się okazja, na którą czekał, wykorzystuje ją do maksimum. Kiedy zdecyduje się grać, licytuje agresywnie już preflop, by zmniejszyć liczbę przeciwników, którzy w późniejszej fazie mogliby złapać dobre karty na flopie. Zmniejszając ich liczbę, wykańcza agresywnymi betami pozostałych przeciwników. Jeżeli dotrwasz z nim do showdown, czeka Cię niemiła niespodzianka – przeważnie nadziejesz się na jego bardzo dobre karty. Jeżeli nawet uda Ci się go złapać na blefie, wykorzysta to później, by przy następnej okazji powiększyć liczbę swoich żetonów kosztem Twojego bankrollu. Jeżeli obserwujesz grę, zauważysz graczy, którzy siedzą nawet bardzo długo i zdają się nie uczestniczyć w grze. Jeżeli biorą w niej udział, jest to zwykle bardzo agresywna licytacja rozpoczęta już od preflop. Pot, o który walczą, zdobywają albo przez rezygnację z gry pozostałych graczy lub showdown - w tym wypadku pot, który zbudowali, jest już bardzo duży. Nie pozwalają po prostu przeciwnikom sprawdzić się tanim kosztem. Jeżeli ma już dojść do odkrycia kart, TIGHT-AGGRESSIVE zrobi wszystko, by cena, jaką zapłaci jego przeciwnik, była jak najwyższa. Dla własnego bezpieczeństwa staraj się na początku omijać takich graczy, a jeżeli już dochodzi do konfrontacji z nimi, upewnij się, czy nie blefują. Gracz taki jest agresywny, ale jeżeli zostanie przebity i zacznie Cię podejrzewać o posiadanie lepszych kart, wycofa się z gry, by zminimalizować straty. Jednym słowem lubi on straszyć, lecz wystraszony albo będzie straszył więcej (czyli przebije Cię– powinieneś się wtedy wycofać lub dalej straszyć, lecz wszystko to zależy od sytuacji – pamiętaj, że straty muszą być racjonalne – nie sztuką jest wygrać kilka małych gier i przegrać wszystko w jednej dużej) lub się wycofa, by zminimalizować swoje straty (na co liczysz). Jest to jeden z cięższych przeciwników do pokonania i musisz szukać jego słabych punktów. Wiesz, że rusza do gry ze dobrymi kartami, więc albo będziesz czekał na sytuację, w której nadzieje się on na Twoje równie dobre karty i wtedy budując duży pot zapłaci w końcu swoją cenę albo po prostu będziesz schodził mu z drogi, kiedy rusza do ataku kradnąc blindy i wykorzystując przewagę swojej pozycji oraz moment, kiedy nie rusza do gry, gdyż nie ma dobrych kart. Musisz być przygotowany na to, że jest bardzo trudnym przeciwnikiem, ciężko złapać go z kiepskimi kartami i kiedy widzi, że próbujesz na niego zapolować, zacznie polować na Ciebie. Pamiętaj, że ten styl gry jest preferowanym stylem doświadczonych graczy, więc jeżeli natkniesz się na takiego gracza, możesz być pewien, że wyciąga on wnioski ze swoich porażek i złapanie go na blefie nie oznacza, iż zawsze się to Tobie uda. Dobra selekcja kart, z którymi wchodzi się do gry i agresja to cechy, które powinny być również charakterystyczne dla Twojej gry, więc walka będzie trudna, ale jeżeli nauczysz się pokonywać takich graczy, będzie to duży krok naprzód. Tight-Passive Jest to kolejny rodzaj przeciwnika, którego również ciężko zmusić do walki. To niestety cecha charakterystyczna graczy TIGHT – nieważne jak bardzo i jak szybko chciałbyś się dobrać do jego żetonów, czeka Cię długa walka. Nie wchodzi on do gry z wszystkimi kartami, dlatego żetony wypływają od niego bardzo wolno. Jeżeli już gra, to wiesz, że ma dobre karty. W przeciwieństwie do TIGHTAGGRESSIVE, TIGHT-PASSIVE mając dobre karty nie szarżuje do przodu. Gra on czekając na to, że stolik sam mu będzie budował pulę i jakoś to będzie, a na końcu pokaże swoje karty i wygra. Jest to bardzo naiwne myślenie i z pokerem ma tyle wspólnego, co czekanie na to, iż pewnego dnia do drzwi zapuka piękna kobieta i poprosi nas, by mogła przenocować. Jeżeli chcesz coś zdobyć, musisz wykonać ruch, a TIGHT-PASSIVE gra tak, jakby tego nie rozumiał. Otrzymując nawet bardzo dobre karty, sprawdza lub czasem lekko przebije przeciwników. Bardzo łatwo jest go wystraszyć – jest to zresztą sposób na jego pokonanie. Należy atakować i sprawdzać jego reakcję. Jeżeli ma naprawdę dobre karty, może nas nawet przebić. Jeżeli sprawdzi, atakujemy dalej, z tym że mocniej. Pamiętaj jednak o tym, że do walki z nim potrzebujesz silnych kart, bo wiesz na pewno, że ma on silne karty, inaczej w ogóle by nie zaczynał licytacji. Jeżeli przebijesz mocno i zostaniesz przez niego przebity, wycofaj się szybko – jeżeli ten bierny gracz zdobył się na przebicie, to znaczy, że posiada potężne karty – tylko to jest w stanie zmusić go do jakiegoś większego ataku. Dlatego jeżeli zaatakowany zaczyna atakować (przebity przebija), należy się wycofać. Nie będzie się to zdarzało zbyt często, więc najlepszym sposobem na wygranie walki z takim przeciwnikiem jest agresywne podbijanie stawki – pierwsze podbicie może jeszcze sprawdzi dostarczając Ci nowych żetonów, ale im dalej, tym będzie mu coraz trudniej, coraz bardziej będzie się martwił o swój układ i o to, co będzie, jeżeli przegra. Często w połowie licytacji, po włożeniu konkretnej liczby żetonów, wystraszony rosnącą pulą i swoim coraz większym w niej udziałem, wycofuje się z gry pozwalając Ci na zwycięstwo. Tak że dobre wybranie momentu do ataku i kilkukrotne wyczyszczenie go z drobniejszych sum pozwoli Ci na zdobycie przewagi nad nim i w momencie, w którym zaczyna brakować mu żetonów, następuje jego powolny koniec – albo zacieśni się jeszcze bardziej, przekazując nam całkowitą kontrolę nad grą i ginąc powoli, albo zmieni styl gry na inny i będziemy musieli go dobić inaczej . Loose-Agressive W przeciwieństwie do graczy TIGHT – gracze LOOSE grają prawie wszystko. LOOSE-AGGRESSIVE jest chyba najbardziej nie lubianym przez doświadczonych graczy stylem gry. Ja lubię ten styl u przeciwników, bo cóż może być lepszego od przeciwnika, który dokłada do puli żetony, sam posiadając bardzo kiepskie karty? Dlaczego więc taki przeciwnik nie jest ulubionym oponentem większości graczy? Dlatego, że jest on całkowicie nieprzewidywalny, a jak już wiecie, nieprzewidywalność to właśnie jedna z cech, które powinny charakteryzować dobrego gracza. Czy zatem LOOSEAGGRESSIVE jest dobrym gracze?. Nie jest, ale jest przeciwnikiem trudnym. Nigdy nie wiesz, z czym wchodzi do gry – podobnie atakuje z kiepskimi kartami, jak i z potężnym układem. Większość graczy wycofa się z gry i dochodzi do sytuacji, w której pozostajesz tylko Ty i on i często ma szczęście dobierając do swoich kiepskich kart kartę ratującą mu życie, a zabierającą Tobie mnóstwo żetonów. Albo okazuje się, że ten LOOSE akurat do tego rozdania wszedł z dobrym układem. Nieprzewidywalny kompletnie gracz, na którym wielu graczy straciło mnóstwo żetonów. Jak zatem można go pokonać? Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, wystarczy poczekać na dobre karty i reszta sama się zrobi. Nie atakuj go bez posiadania dobrego układu, bo nigdy nie wiesz, czego się można po nim spodziewać, ale jeżeli karty, które masz, są mocne, to właściwie nie musisz nic robić – on sam zrobi wszystko za Ciebie. Zbuduje pot, który Ty będziesz tylko delikatnie rozbudowywał, by go nie wystraszyć, a na końcu pokażesz mu niespodziankę, na którą czekałeś tak długo. Jednym słowem - wielu takich graczy i dobrych układów startowych życzę. Loose-Passive Ech, gdyby przy stoliku siedzieli tylko tacy gracze, nie byłoby zbyt trudno grać w pokera (pewnie przez to stałby się on nudny). Co może być lepszego, niż gracz który wchodzi do gry z prawie każdym układem i do tego wchodzi tak, że nie straszy innych graczy? Sprawdza, by zobaczyć flop nawet z kiepskim układem w nadziei, że polepszy ten układ i uda mu się wygrać. Jeżeli nie dobierze karty na flopie, próbuje dalej tanim kosztem zobaczyć kolejną kartę (check, call). Po turn ma nadzieję, że river w jakiś cudowny sposób zmieni jego układ i wygra. No bo przecież jak spasować z takimi kartami, kiedyś w końcu musi mieć szczęście i wygrać? Stoliki do pokera w Internecie pełne są takich graczy – to właśnie oni są głównymi dostarczycielami gotówki dla innych pokerzystów. Aż czasem smutno zabierać ją od nich (wcale nie jest smutno ), ale co zrobić, poker to nie zabawa, ktoś, kto nie rozumie, że aby walczyć, trzeba posiadać jakiś odpowiedni układ lub przynajmniej sprawiać wrażenie, że się go ma, nie ma czego szukać w tej grze. Recepta jest prosta – mając odpowiednie karty, zacznij podnosić powoli stawkę. Nie za mocno, by nie wystraszyć przeciwników, ale stopniowo, na preflopie taki przeciwnik sprawdzi Twoje karty nawet z bardzo słabą kartą – chce po prostu zobaczyć flop i ma nadzieję, że coś z tego ułoży. Jeżeli potem zrezygnuje z licytacji, już masz część jego żetonów. Gracze Ci nie rozumieją, że kilka drobnych wygranych najczęściej przewyższa jedną dużą. Nie próbuj blefu z nimi, bo należą do osób trzymających się w rozgrywce do końca i może się zdarzyć, że tą marginalną kartą pokonają Twój blef – nie ma sensu ryzykować. Po prostu poczekaj na dobre karty – jest to zresztą recepta na większość przeciwników, z tym, że w zależności od rodzaju przeciwnika te karty muszą być mniej lub bardziej „dobre”. W odróżnieniu od graczy z realnego stolika, większość graczy online nie zwraca uwagi na swoich przeciwników. Są zbyt rozproszeni, robią coś innego, traktują poker jak jakąś grę komputerową nie z żywą osobą, a z komputerem. Nie rozumieją, że przeciwko nim gra inna osoba, która też ma jakiś cel i ten cel jest sprzeczny z ich celem. Właśnie to sprawia, że pomimo iż wchodzisz do gry z tylko dobrymi kartami, cały czas znajdują się przeciwnicy, którzy Cię sprawdzą lub przebiją. Dlaczego? No, to jest dobre pytanie – cały czas nie grałeś, czekałeś na dobrą kartę, oni to widzieli i w momencie, w którym dobra karta przychodzi, zamiast odrzucić swoje karty dokładają Ci żetony do puli. To jest właśnie charakterystyczne dla graczy internetowych – grają kilka stolików naraz, robią coś innego, kompletnie nie analizują gry swoich przeciwników, piją, nudzą się, są rozproszeni, a przede wszystkim często nie mają pojęcia o pokerze (nie wszyscy przeczytali tę książkę ) i chcieliby wygrać w pokera. Czasem wygrywają, ale jest to przypadek – szczęśliwa karta na river itp. Poczekaj spokojnie na odpowiedni moment i zaatakuj nie bojąc się, że nikt nie zagra przeciwko Tobie – zagra i to nie raz. Musisz jednak szanować swoich przeciwników nawet jeżeli są kompletnymi … Ok, zakończmy to grzecznie – dużych wygranych, nieskomplikowany przeciwników a przede wszystkim ciekawej gry na stoliku życzę. Wiesz już z kim – ale czy wiesz o co walczysz? O co walczysz?
Żetony, chipy, pieniądze, banknoty – nieważne, jak je nazywać i jak wyglądają. Ważne jest to, że reprezentują realne pieniądze. To nie jest po prostu zbiór przypadkowych cyfr przy każdym z przeciwników. To pieniądze, które włożyli oni do gry lub w niej wygrali i Twoim celem jest maksymalne zmniejszenie sumy wyświetlanej przy każdym z graczy, oprócz Ciebie oczywiście. Niby to takie oczywiste, ale duża ilość graczy internetowych nie traktuje swoich pieniędzy poważnie. Po prostu nie czują ich tak jak prawdziwych pieniędzy. Ktoś, kto wpłacił pieniądze do poker roomu, zazwyczaj robi to na zasadzie – „a tyle mogę przegrać i nic się nie stanie”. Możesz je przegrać, ale po co przegrywać, skoro głównym Twoim zadaniem jest wygranie pieniędzy? Aby to zrobić, musisz mieć oczywiście pewną kwotę na start, ale nigdy, nigdy nie traktuj tych pieniędzy jako coś straconego – to ma być narzędzie, które dostarczy Ci kolejnych pieniędzy, a nie wydatek, bo nie o to tutaj chodzi. Dokonałeś depozytu w celu zarobienia pieniędzy na grze w pokera. Może należysz do osób, które nie zwracają uwagi na pieniądze i chcą po prostu pograć w pokera, ale zakładam, że większość z nas chciałaby nie tylko grać dobrze w pokera, ale również wygrywać konkretne sumy dzięki tej grze. Ile zatem należy mieć pieniędzy na początek? Wszystko zależy od tego, jak intensywnie chcesz grać w pokera i czy masz czas na skonstruowanie swojego bankrollu o zera. Tak jak pisałem wcześniej, możesz zacząć od zupełnego zera – biorąc udział w bezpłatnych turniejach. Może to oczywiście zająć trochę czasu, bo jak się domyślasz, nie jesteś sam wśród osób, które chcą dostać coś za darmo. Ale musisz wiedzieć, że oprócz czasu nie ryzykujesz nic więc, jeżeli masz go pod dostatkiem, freerolle są dla Ciebie doskonałym miejscem na zbudowanie swojego bankrollu. Zaczynasz od turniejów, w których udział jest bezpłatny i w momencie zgromadzenia startowego kapitału ruszasz dalej przechodząc na turnieje, w których udział jest płatny, ale dzięki temu mają one więcej wspólnego z pokerem. Do prawdziwych gier (nie turniejowych) możesz usiąść w momencie, w którym posiadasz już jakiś kapitał. Dlaczego musisz dysponować jakąś większą kwotą siadając do stolika? Dlatego, że poker to nie tylko wygrane, to również porażki – nie ma na świecie pokerzysty, który by nie przegrał. Nie masz co marzyć o tym, że nigdy nie przegrasz. Przegrasz i to wiele razy, ale cała zabawa polega na tym, by wygrane przewyższały przegrane – jak zresztą jest we wszystkich grach. By tak było, musisz być przygotowany nawet na dłuższy ciąg przegranych. Do tego potrzebna jest odpowiednia kwota pieniędzy. W zależności od tego, jak doświadczonym graczem jesteś, kwota, jaką powinieneś dysponować to 20-30-krotność buyin danego stołu. Dlaczego aż taka duża kwota? Czy masz myśleć o tym, że to suma stracona? Nie, wcale nie. Jest ona taka duża dlatego, że poker to nie jedna rozgrywka. Siadasz do gry i mija dużo czasu, zanim poprawnie skonstruujesz swój obraz na stole. To nie jedno rozdanie ma Ci dostarczyć wielkiej wygranej (czasem tak będzie), ale zazwyczaj musisz na to długo pracować. Zbudować swój obraz na stole, poznać przeciwników, poczekać na odpowiednią kartę. Na to wszystko potrzeba czasu. Jeżeli myślisz, że usiądziesz do pokera i po 5 minutach wstaniesz z wielką wygraną, to musisz szybko uświadomić sobie, że to nie tędy droga. Poker to nieraz godziny spędzone na odrzucaniu kart (nie masz przecież grać LOOSE – przynajmniej przeważnie nie), które Tobie nie pasują. Do tego potrzebna jest duża cierpliwość, a przede wszystkim, bo o tym mowa w tej części, gotówka. Czasem nawet ruszysz do akcji, ale rozwój sytuacji pokaże, że lepiej się wycofać. Nie może być wtedy takiej sytuacji, że nie będziesz się chciał wycofać, bo włożyłeś do gry swoje ostatnie pieniądze i liczysz na to, że jakoś to będzie. Na wszystko potrzebny jest czas – w chwili, w której znajdziesz odpowiedni moment, możesz zaatakować, ale moment ten często nie przyjdzie od razu. Większość graczy nie rozumie, że poker to czasem nudna gra, kiedy odrzucasz karty za kartami czekając. Np. grasz 20 % kart, które dostajesz (2 na 10 rozdań) – może to być za dużo, może czasem musisz poczekać 30 rozdań odrzucając karty – wszystko zależy od stolika – nie ma na to wzoru. Pieniądze, którymi dysponujesz, musisz wydawać rozważnie, nie rzucać się do przodu z byle kartą, ponieważ została Ci reszta gotówki. Dlatego tak ważne jest, by było ich wystarczająco dużo. Jak zatem skonstruować poprawnie swój bankroll. Jeżeli zaczniesz od darmowych freerolli, to stopniowo wygrywając coraz większe sumy przechodź do coraz droższych turniejów i gier Sit and Go – jeżeli Twój bankroll się zmniejszy, powtarzaj to od początku. Jeżeli wybrałeś drogę wpłacenia określonej sumy, wpłać ją rozważnie korzystając z maksymalnych bonusów oferowanych przez poker roomy  Jeżeli wpłaciłeś już odpowiednią sumę, rozważnie wybierz limity gier, w których grasz. Im wyższe limity, tym większą sumę startową potrzebujesz i równocześnie trudniejsi przeciwnicy. Nie wybieraj zupełnie niskich limitów (piszę tu o stołach np. 0,02 – bo gra na nich to często loteria). Zacznij grać na stołach średnich i wraz z przypływem gotówki przechodź coraz wyżej (nic nie będzie stało oczywiście na przeszkodzie, jeżeli zostaniesz w danym limicie, jeżeli spełnia on Twoje oczekiwania). Jeżeli jednak wejdziesz na wyższy limit i zaczniesz tracić pieniądze, nie wpłacaj kolejnych, tylko odpowiednio wcześniej zejdź niżej i odrób straty w limicie, w którym masz większe powodzenie. Nie ma sensu ustawiać sobie za wysoko poprzeczki w nadziei na szybki zarobek. Poker wymaga cierpliwości i rozważnego gospodarowania swoimi pieniędzmi. Nie sztuką jest wygrać kilka małych gier i stracić wszystko później – a tak się najczęściej dzieje. Wraz z kolejnymi wygranymi rośnie Twoja pewność siebie i równocześnie jesteś zniecierpliwiony. Pytasz siebie „jeżeli wygrywam małe gry, to może szybciej będzie, jeżeli zacznę grać większe gry?”. Wtedy zazwyczaj popełnia się błąd i traci kontrolę nad swoimi pieniędzmi. Oczywiście spróbuj grać większe gry, ale zainwestuj w to sumę zarobioną na grach o niższych limitach i jeżeli ją stracisz, nie próbuj jej odzyskać na tym samym wysokim limicie, tylko wróć i odrób swoje straty tam, gdzie zarobiłeś poprzednio. Wymaga to cierpliwości, ale inaczej ryzykujesz utratę całego bankrollu. Pamiętaj, że to nie są przypadkowe liczby – to Twoje pieniądze i to jak nimi zarządzasz zależy tylko od Ciebie. Nie licz na szczęście w przypadkowej grze, tylko planuj swoje posunięcia, obliczaj, ile średnio zarabiasz na godzinę i ile musisz zainwestować w grę. To nudne, ale po pewnym czasie zobaczysz, że czasem niepotrzebnie tracisz czas na gry, w których końcowy efekt to kilka dolarów na godzinę, gdy w tym samym czasie mógłbyś zagrać kilka innych gier, zarabiając kilkadziesiąt dolarów. To wszystko wymaga dokładnej kontroli swoich pieniędzy i rejestrowania, gdzie je tracisz, a gdzie zyskujesz. Ok, podsumowując – jeżeli chcesz zacząć od zera, musisz zacząć od bezpłatnych freerolli Nie rejestruj się od razu we wszystkich poker roomach, gdyż nie będziesz w stanie spełnić wszędzie wymagań dotyczących bonusów. Wybierz jeden poker room i później przenieś się z wygranymi pieniędzmi do innego poker roomu, korzystając z kolejnego bonusu. Część poker roomów przyznaje bonusy nie tylko za przyłączenie się do nich, ale także za regularną grę oraz zwraca część prowizji po przekroczeniu określonego obrotu gry. Powinieneś je uwzględnić w swoim zarządzaniu pieniędzmi i w planowaniu kolejnych gier. Myśl o swoich pieniądzach i nigdy nie oddawaj ich bez walki myśląc, że w kolejnych grach je odzyskasz – walcz o każdą ich część z pełnym zaangażowaniem. cd Strategie 3
|