SmallMediumLarge
Strategie 2
Sobota, 03. Styczeń 2009 03:57

2. Z czym do ataku?
Zaczynasz grę – zaczynasz ją oczywiście od otrzymania dwóch
pierwszych kart. Dostajesz takie karty: A♣, A♥
Prawda, że ładne? Wygląda jak marzenie każdego pokerzysty, karta
z którą możesz wygrać wiele. Możesz również otrzymać takie karty:

 7♥, 2♣

Już nie takie ładne? Jak z tym wygrać? Te dwa układy różni bardzo
wiele. Pocket Aces to statystycznie najsilniejszy układ startowy
w Texas Hold’em. Z kolei 7 2 offsuit to statystycznie najsłabszy
układ. Czy zatem posiadacz 72o nie wygra z posiadaczem AA ?–
oczywiście, może wygrać i zdarza się to, lecz statystyka udowadnia,
że więcej razy wygrywają dwa asy. Pomiędzy tymi dwoma układami
znajduje się całe mnóstwo innych startowych układów. Czasem
trudno ocenić przydatność danej ręki startowej. W świecie pokera
istnieje coś takiego, jak ranking układów startowych. Jest wiele
systemów, ale opiszę Ci dwa. Najpopularniejszym i najbardziej
znanym jest podział zaproponowany przez Davida Sklansky’ego
i Masona Malmuth’a. Wyodrębnili oni 8 grup kart startowych
(najsilniejsze znajdują się w grupie 1 i później grupa 2 itd.)
Znajomość takiego podziału pomoże Ci w grach no limit podjąć
wstępną decyzję, jakimi dysponujesz środkami przed rozpoczęciem
licytacji. Pamiętaj jednak, że karty to nie wszystko, nie popełniaj
błędu grając tylko karty.
Grupa 1:
AA KK QQ JJ Aks
Grupa 2:
TT AQs AJs KQs AK

Grupa 3:
99 JTs QJs KJs ATs AQ
Grupa 4:
T9s KQ 88 QTs 98s J9s AJ Kts
Grupa 5:
77 87s Q9s T8s KJ QJ JT 76s 97s Axs 65s
Grupa 6:
66 AT 55 86s KT QT 54s K9s J8s 75s
Grupa 7:
44 J9 64s T9 53s 33 98 43s 22 Kxs T7s Q8s
Grupa 8:
87 A9 Q9 76 42s 32s 96s 85s J8 J7s 65 54 74s K9 T8 43
Wiedząc, do jakiej grupy należą Twoje karty, możesz wykorzystać tę
informację w swojej grze. Poniżej zamieszczona jest tabelka
pokazująca, ile razy dany układ startowy wygrał symulowane
rozdanie w zależności od liczby graczy, którzy uczestniczyli w grze
i pozostali w niej do końca. Tabela jest skonstruowana za pomocą
ponad 20 miliardów przypadkowych rozdań kart. Karty to Twoje
startowe karty, a kolumna Win oznacza % wygranych rozdań.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że się nie przestraszyłeś, nikt nie będzie Cię zmuszał
do nauczenia się tej tabelki na pamięć. Zauważ jednak jedną
prawidłowość – w zależności od ilości graczy zmienia się siła
układów kart. O ile nie dotyczy to trzech topowych par (AA KK QQ)
– one zawsze są najsilniejsze - to reszta układów zmienia swoją
wartość w zależności od ilości przeciwników. To jest bardzo istotna

sprawa – w wielu rozdaniach będziesz musiał doprowadzić do tego,
by część przeciwników zrezygnowała z gry. Dzięki temu siła
posiadanego przez Ciebie układu wzrośnie (lub zmaleje ;-),
zmieniając Twoje szanse na zwycięstwo. Możesz korzystać również
z tabeli strategii do Texas Hold’em – ale jest to tylko coś na zupełny
początek. Nie jestem zwolennikiem takich tabelek i na szczęście nie
udało mi się nigdy spotkać gracza, który korzystał by z nich w realnej
grze sprawdzając swoje karty i później podejmując decyzję na
podstawie informacji uzyskanych z tabeli. Poker jest grą
skomplikowaną, karty to nie wszystko. Potraktuj poniższą tabelę
jako przykład i pamiętaj, by być graczem nieprzewidywalnym, a to
wyklucza sztywne trzymanie się tabeli
Z poprzedniej tabeli dowiedziałeś się, iż siła kart zależy od ilości
graczy pozostających w grze – to jednak nie wszystko – poniższa
tabela to dobry przykład, byś zaobserwował, iż decyzje, jakie
podejmujesz są również uzależnione od pozycji, w jakiej znajdujesz
się przy stole. Nie możesz, po prostu nie możesz grać tych samych
kart w ten sam sposób – im późniejsza jest pozycja, tym więcej
informacji posiadasz. Dokładnie o grze na różnych pozycjach
dowiesz się w dalszej części. Ważne jest, byś już teraz wiedział
i zauważał różnorodność zagrań w zależności od posiadanych
informacji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wraz ze wzrostem Twoich umiejętności zauważysz, że wszelkie
tabelki, podziały na grupy są Ci niepotrzebne i sam wybierasz karty,
z którymi wchodzisz do gry. Ale od czegoś trzeba niestety zacząć.
Proszę, tylko nie próbuj się uczyć tych tabelek na pamięć. Myśl,
analizuj i podejmuj decyzje zawsze samodzielnie. Dlatego specjalnie
nie zamieszczam tutaj instrukcji w stylu „karty z Grupy 1 gramy

w ten sposób, a z Grupy 2 tak”. Już lepszym rozwiązaniem jest
korzystanie z programów, których opis umieszczony jest w części
IV tej książki.
W grach no limit podział startowych układów zaproponowany przez
Davida Sklansky’ego i Masona Malmuth’a ułatwia początkującym
graczom podjęcie decyzji o wejściu do gry z określoną kartą. Dla gier
typu limit bardziej odpowiedni jest tzw. system Hutchisona. Polega
on na przypisaniu każdemu startowemu układowi sumy punktów
i wielkość tej sumy decyduje o naszym działaniu. System ten jest
systemem bardzo prostym w zastosowaniu. Pamiętaj jednak, że
nadal nie jestem zwolennikiem wszelkich systemów – zbyt wiele
czynników warunkuje grę, ma to być zupełny początek, coś co
w przyszłości zostanie zastąpione przez Twoje doświadczenie
i umiejętność prawidłowej oceny sytuacji.
Najpierw należy dodać wartość punktową kart, które posiadasz wg
następujących wartości:
A to 16 punktów
K to 14 punktów
Q to 13 punktów
J to 12 punktów
10 to 11 punktów
9 to 9 punktów
8 to 8 punktów
7 to 7 punktów

6 to 6 punktów

5 to 5 punktów
4 to 4 punkty
3 to 3 punkty
2 to 2 punkty
Do posiadanej wartości dodaj:
10 punktów, jeżeli karty tworzą parę
4 punkty, jeżeli są w tym samym kolorze
3 punkty, jeżeli są to karty połączone (connectors) np. KQ
2 punkty, jeżeli dzieli je jedna luka (gap) np. KJ
1 punkt, jeżeli dzielą je dwie luki np. K10.
Otrzymana suma pomoże Ci ocenić przydatność startowego układu.
Jeżeli nikt przed Tobą nie podniósł stawki, to możesz grać kartami
o sile:
30 i więcej punktów (premium hands) z każdej pozycji
27 i więcej punktów z pozycji middle
25 i więcej punktów z pozycji late.
Jeżeli przed Tobą ktoś podniósł stawkę lub Ty chcesz ją podnieść, to
wówczas siła kart, z którymi wchodzisz, powinna wyglądać
następująco:
34 i więcej punktów dla pozycji early
31 i więcej punktów dla pozycji middle
29 i więcej punktów dla pozycji late.

Jakie masz szanse Ty, a jakie oni?
Czy masz w ogóle szanse w starciu z innymi graczami w pokera?
Masz i to duże. Po pierwsze myślisz – myślisz nie tylko o kartach,
myślisz o całym otoczeniu gry, o tym, co dzieje się nie tylko na stole,
nie tylko o swoich kartach, ale również o swoich przeciwnikach,
o tym, co oni chcą osiągnąć, jakie mogą mieć karty, jak wpłynąć na
podjęcie przez nich konkretnej decyzji. Po drugie, jeżeli grasz
w Internecie to możesz być pewny, że większość przeciwników tego
właśnie nie robi – patrzą na swoje karty i lecą do przodu (nawet
chyba czasem nie patrzą na swoje karty ). Nie możesz ich
lekceważyć, gdyż w tym tłumie często znajdzie się ktoś, kto wie, jak
grać, ale sam zaobserwujesz, że niektórzy grają tak, jakby byli tylko
po to, by powiększać Twój bankroll.
Ale w tym punkcie opiszemy trochę inne szanse. Poker jest grą,
w której należy kalkulować i obliczać swoje szanse. Do gry używasz
tylko 52 kart i łatwo jest obliczyć prawdopodobieństwo otrzymania
konkretnej karty. Wiem, że trochę jesteś przerażony, że dochodzi
dodatkowy elemen,t na który trzeba zwracać uwagę, ale pamiętaj
o jeździe samochodem – będziesz to później robił automatycznie
(zresztą - żeby Ciępocieszyć – dojdzie jeszcze trochę innych
elementów ).
Najpierw zaczniemy od wyjaśnienia kilku terminów:
Outs – jest to liczba kart, które mogą polepszyć Twój układ (np.
jeżeli masz dwie pary (AAQQ), wówczas w talii pozostały 4 karty
mogące stworzyć z Twojego układu Full House – dwa pozostałe Asy
i dwie Q – każda z nich go skompletuje) – outs w tym wypadku to 4.
Odds – to szanse na polepszenie Twojego układu – oblicza się je
porównując stosunek kart outs do liczby kart pozostałych w talii.
Pot Odds – jest to wartość, którą otrzymujesz przy porównaniu
sumy, którą musisz włożyć do puli z wartością puli – np. pula wynosi
200, a Ty musisz dołożyć 20, by pozostać w grze - wówczas Twoje
pot odds to 200 do 20 (10 do 1 – za jedną jednostkę, którą włożysz
do puli, możesz wygrać 10).
Positive Expectation –(dodatnia wartość oczekiwana – straszny
termin ) występuje wówczas, gdy Twoje szanse na skompletowanie
układu (odds) są większe niż pot odds.
Negative Expectation – (ujemna wartość oczekiwana) występuje
wówczas, gdy Twoje szanse na skompletowanie układu (odds) są
mniejsze niż pot odds.
Powinieneś wchodzić do gry tylko wówczas, gdy posiadasz positive
expectation. No i pojawia się kolejna tabelka – ale jeżeli nie chcesz
jej zapamiętywać, to poniżej zamieszczony jest wzór, jak w szybki
sposób obliczyć przybliżone odds



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście nie znam tej tabeli na pamięć – no może nie całkiem –
znam niektóre częściej wykorzystywane wartości. Dlatego to, czy ją
opanujesz, zależy w zupełności od Ciebie. Wystarczy jednak, że
zapamiętasz tzw. zasadę 4-2. Po flopie mnożysz swoje outs razy 4
i otrzymujesz przybliżoną procentową szansę skompletowania
układu w turn i river. Po fazie turn mnożysz swoje outs razy dwa. Nie
jest to dokładnie wartość z tabelki, ale jeżeli nie chcesz się jej uczyć,

jest to jedyny sposób (no może poza używaniem programów
robiących to automatycznie) na zorientowanie się, w którym miejscu
gry się teraz znajdujesz. Na przykład mając trójkę chcesz obliczyć,
jakie masz szanse na skompletowanie Full House lub Karety – Twoje
outs to 7. Mnożąc 7 x4 otrzymujesz 28 (tabela pokazuje odds on
Turn or River jako 27.8 ). Po Turn, jeżeli nie skompletowałeś
układu, Twoje outs to nadal 7 – mnożysz je x 2 i otrzymujesz 14
(tabela pokazuje odds on River jako 14.9 ).
Po co to wszystko? Tak jak pisałem, powinieneś mieć positive
expectation wchodząc do gry. Obliczasz swoje szanse na
skompletowanie układu, do którego dążysz i który ma Ci pomóc
w zgarnięciu puli i porównujesz je do wysokości tej puli (odds do pot
odds). Jeżeli szanse na skompletowanie układu są większe niż pot
odds, wchodzisz do gry, w innym wypadku wycofujesz się z gry, gdyż
nie masz positive expectation.

 Jak się prezentujesz?
Wiesz już, że musisz grać przeciwników, musisz rozpoznać, jakimi są
typami graczy (o rodzajach graczy pokerowych dowiesz się
z następnego rozdziału), jak grają, jak ich podejść, jak wyciągnąć
z nich pieniądze i dodać do swojego bankrollu. No tak, ale oni nie
usiedli do gry po to, by Tobie to ułatwić. Będą się tak samo starali
Ciebie rozgryźć, będą analizowali Twoją grę, obserwowali Twoje
zagrania, zachowanie i wszystkie te informacje, które im dostarczasz.
Od Ciebie zależy to, czego się o Tobie dowiedzą. Praca nad własnym
wizerunkiem jest równie ważna, jak praca nad poprawną grą
w karty. Poker to mix wszystkiego co dzieje się na stole. Wiesz, że
często nie dochodzi do odkrycia kart, większość partii pokera to
swoista gra sił polegająca na tym, kto kogo skłoni do odrzucenia kart.
Dlatego tak ważny jest Twój prawidłowy obraz stworzony na stole do
gry. Wszystkie Twoje posunięcia, zagrania, ruchy powinny być temu
podporządkowane. Ma to szczególne znaczenie w grach na żywo,
gdzie jesteś wyjątkowo dokładnie obserwowany. Zacznijmy od
podstawowej rzeczy – starasz się być jak najbardziej opanowaną
osobą, nie wykonujesz gwałtownych ruchów, kiedy dostajesz karty,
panujesz nad swoją mimiką twarzy i wszelkimi odruchami. Kolejna

łatwa rzecz do napisania, ale w rzeczywistości opanowanie
wszystkich sygnałów, które przekazuje Twoje ciało, jest strasznie
trudnym zadaniem. Będzie to o wiele łatwiejsze, jeżeli jesteś osobą
opanowaną, nie denerwującą się w stresujących sytuacjach. Pierwsze
od czego powinieneś zacząć, to sprawdzenie, jak zachowujesz się
przy stole. Możesz skorzystać z pomocy kogoś, kto Cię będzie
obserwował i opisze Ci swoje spostrzeżenia. Ja wolę inny sposób.
Żeby sprawdzić kilka rzeczy, nagrywałem się kamerą video podczas
gry w karty. Dziwne to może, ale pomogło mi zauważyć kilka
specyficznych zachowań, które później wyeliminowałem. Duże
znaczenie miała dla mnie również moja praca. Jako krupier
obserwuję tysiące zachowań graczy, każdy jest inny i każdy – każdy
wysyła jakieś sygnały. Trzeba je tylko dobrze zidentyfikować. Nie ma
problemu, jeżeli trafi się na gracza, który - jak mi się zdarzyło -
zawsze chrząkał, kiedy dostał dobrą kartę. Wystarczyło go posłuchać
i nie grać, kiedy chrząka  - prawda, że łatwe? On chyba sobie do
dzisiaj nie zdaje z tego sprawy, że się tak zachowuje i jakoś nie
chciałem go uświadamiać. Oczywiście przykład ten jest mocno
przerysowany, w rzeczywistości nie ma aż tak wyraźnych sygnałów.
Może być to również sposób na blef – nie próbuj tylko chrząkać, ale
wymyśl coś subtelniejszego.
No wróćmy do Ciebie – jeżeli zidentyfikujesz sygnały, które możesz
wysyłać (zwróć uwagę na swoje oczy, ruchy rąk, ramion, mimikę
twarzy) staraj się je wyeliminować, a jeżeli jest to niemożliwe, staraj
się je zamaskować. Nie próbuj grać w papierowej torbie na głowie,
ale czapka i okulary powinny wystarczyć (nie dobieraj czasem

okularów odbijających karty w szkłach ;-). Zwróć również uwagę na
to, co mówisz i jak mówisz. Jeżeli jesteś osobą dużo mówiącą,
powinieneś wiedzieć, iż większość graczy po prostu nie cierpi osób
ciągle rozmawiających przy stoliku. Starają się oni skupić na swojej
grze i osoba rozmawiająca przeszkadza im w tym. Może to być Twój
sposób na rozproszenie przeciwnika, ale uważaj, gdyż bardzo łatwo
skierować na siebie złość całego stolika i kończy się to zazwyczaj
tragicznie. Wszyscy będą chcieli wyeliminować Cię z gry, by uniknąć
Twojego gadania, które im może przeszkadzać w prawidłowym
prowadzeniu gry. Nie popędzaj nikogo do zrobienie ruchu, szanuj to,
iż niektórzy gracze potrzebują trochę czasu do namysłu. Już na
pewno unikaj wszelkich prób wpłynięcia na decyzję przeciwnika za
pomocą słów np. „no dalej, sprawdź mnie” itp., jest to całkowicie
niedopuszczalne. Tak samo w momencie, w którym nie uczestniczysz
w rozdaniu, bo odrzuciłeś swoje karty, niedopuszczalne jest
pomaganie innej osobie przez udzielanie jej porad lub sugerowanie
określonej decyzji. Bądź pewny, że sam w ten sposób prosisz się
o kłopoty. Oczywiście po zakończeniu rozdania, jeżeli zdecydujesz się
na pokazanie kart po blefie, możesz podkręcić trochę atmosferę
przeciwników mówiąc np., że „w sumie dobrze, że Cięnie sprawdzili,
bo to 7 2 offsuited (taki sobie przykład ) pewnie by nie wygrało
rozdania”. Przygotuj się wtedy na ataki przeciwników i używaj takich
zagrań tylko wtedy, kiedy chcesz osiągnąć określony efekt – jeżeli od
czasu do czasu pokażesz blef, dzięki któremu wygrałeś, możesz liczyć
na to, że przeciwnicy będą w przyszłości próbowali Cięsprawdzić
i pozwól im na to, ale już z silniejszą kartą . Pamiętaj, że poker to

nie tylko to rozdanie. Czasem coś, co wygląda na krok wstecz
zabierający Ci dużo żetonów, jest opłacalną inwestycją w przyszłości
– zastawiasz po prostu pułapkę, w którą, jeżeli jest dobrze
skonstruowana, wpadnie w przyszłości kilku przeciwników z dużą
ilością żetonów. Ale do tego trzeba się odpowiednio przygotować.
Musisz przed rozpoczęciem gry ułożyć sobie plan, w jaki sposób
chcesz ją rozegrać. Możesz np. rozpocząć grę grając tight
(w następnym rozdziale poznasz dokładnie to określenie) i kiedy już
cały stolik o Tobie zapomni, wykonać kilka śmiałych akcji, które
pomogą Ci zebrać odpowiednią ilość żetonów. Lub na odwrót,
pokazać stolikowi, że jesteś typowym przykładem loose i zgarnąć ich
żetony, kiedy nagle nadzieją się na tym razem silną Twoją kartę.
Wszystkie te zagrania będą możliwe tylko wtedy, kiedy stolik będzie
pewny, iż dobrze Cię zaszufladkował – większość graczy ma duży
kłopot ze zmianą swoich przekonań. Muszą oni kontrolować
mnóstwo informacji pojawiających się na stole i jeżeli wrzucą Cię do
jednej przegródki na początku gry (np. stwierdzą, iż grasz loose),
będziesz w tej przegródce dostatecznie długo, by zabrać ich żetony.
Zanim się spostrzegą, iż zmieniłeś styl gry, może już być dla nich za
późno. Może się zdarzyć również tak, że się zorientują, ale Ty
powinieneś być zawsze o co najmniej jeden krok do przodu i wtedy
właśnie po raz kolejny zmienić styl gry. Właśnie nieprzewidywalność
i duża elastyczność cechuje dobrych graczy w pokera. Jeżeli będziesz
ciągle podążał tą samą drogą, bardzo szybko ktoś, kto ma chociaż
trochę doświadczenia, zastawi na Ciebie pułapkę, w którą wpadniesz.
Pracuj nad swoim wizerunkiem, stylami gry i oceną przeciwników,

a nie wpadniesz w kłopoty.  Absolutnie nie popieram grania i picia alkoholu
jednocześnie. Darmowe drinki to jedna z rzeczy, która pomaga
kasynom w grze – nie są one w rzeczywistości darmowe – płacisz za
nie potem przegranymi żetonami. Tak samo jest na stole do pokera.
Musisz analizować mnóstwo informacji, a alkohol to ogranicza
(wiem, że brzmię jak jakiś abstynent, ale nim nie jestem  - po
prostu ściśle odgraniczam gry i alkohol – traktuję gry jak pracę
i zarabianie pieniędzy, które potem mogę wydać na zabawę ).
Dlatego nie pij, a już to pomoże Ci zdobyć przewagę nad tymi
przeciwnikami, którzy łączą grę z piciem, dostarczając dzięki temu
Tobie swoich żetonów, za co ich oczywiście lubimy…
Jest to szczególnie istotne w Internecie, czasem zastanawiam się, co
powoduje, że tylu internetowych graczy robi tak dziwne posunięcia?
Czy nie przykładają się oni do gry? Czy nie mają doświadczenia? Czy
może właśnie nie kontrolują kompletnie swojej gry? Gracze
internetowi to przykład tego, jaka jest siła reklamy. Agresywna
reklama ściągnęła do poker roomów tysiące osób, które chcą
spróbować swoich sił w pokerze, czasem nawet bez podstawowej
wiedzy, jak grać. Kończy się to zazwyczaj ich przegraną, ale często
można się natknąć na gracza, który gra nieracjonalnie i mimo
wszystko trafi od czasu do czasu na dobrą kartę. Nie jesteś się
w stanie uchronić przed taką sytuacją i jedynym pocieszeniem jest
to, że dla Ciebie będą tacy gracze źródłem dostarczającym żetonów.
Ale wróćmy do tematu tego rozdziału – w Internecie nie masz

możliwości obserwowania innych graczy. Jedyne informacje, jakimi
dysponujesz to ich nick, to co mówią i jak grają. Oczywiście możesz –
a nawet jeżeli chcesz traktować poker jako coś więcej niż tylko
rozrywkę – musisz korzystać z oprogramowania, które pomoże Tobie
w identyfikacji graczy.  Pamiętaj jednak, że jest to broń o dwóch końcach – nie
tylko Ty jesteś sprytny – inni gracze również mogą z tego
oprogramowania korzystać. Dobrą rzeczą jest to, iż przy tak dużej
ilości kiepskich graczy (fish – to określenie gracza amatora będącego
źródłem żetonów), dobrzy gracze nie marnują czasu na walkę
z innymi dobrymi graczami, która może zakończyć się ich porażką,
lecz po prostu starają się oczyszczać pokerowe wody z tych
amatorskich rybek, co czasem przypomina czyszczenie stajni
Augiasza – ryb jest wciąż pełno. Na stole starasz się mówić jak
najmniej, ja zazwyczaj jestem małomówny w czasie gry. Nawet
daruję sobie komentarze w stylu gg nh (good game, nice hand). Lecz
to również zależy od strategii gry. Na niektórych serwerach, tak jak
pisałem wcześniej, gram jako kobieta. Nawet sobie nie wyobrażasz,
jakie to przynosi zyski. Wystarczy dobry nick o lekko seksualnym
brzmieniu i już grasz ze stadem facetów, którzy prawdopodobnie
w myślach rozbierają Cięi gubią się w swoich marzeniach
zapominając, że są właśnie w środku gry. Odpowiednie podkręcenie
rozmowy (tu akurat jestem rozmowny – ale musisz znać dobrze
angielski), kilka niby niewinnych uwag i to zagubienie staje się coraz
większe i w zanim się zorientują większość ich żetonów znajduje się
u mnie. Co ciekawe, jakoś nie rezygnują z gry, dokładając coraz

większe sumy. Czuję się czasem jak panienka lekkich obyczajów, ale
cóż, to jest poker – wszelkie zagrania są dozwolone. Jeżeli mają oni
większą przyjemność z rozmowy, niż z zabierania moich żetonów, to
ich problem. Mogę Tobie tylko polecić taki manewr i próbowanie
różnych taktyk na stołach. Jest tyle poker roomów, że zawsze możesz
sobie stworzyć innego typu tożsamość na innej stronie pokerowej (tu
przyda Ci się notatnik, by się nie pogubić w różnych nickach, jakie
masz na różnych stronach i oczywiście informacja, gdzie najlepiej
testować te zagrania ) i ćwiczyć zupełnie różne zagrania.
Większość tych graczy jest bardzo próżna, wystarczy ich trochę
podkręcić, jakimi to dobrymi graczami są, zapytać ich o wyjaśnienie
jakiegoś prostego terminu, by poczuli się jak profesjonalni gracze.
Pokażesz im potem jakieś amatorskie zagranie, na którym Cię złapią
i są już w swoim przekonaniu mistrzami gry w pokera. Lekceważą
Cię, bo w końcu to oni są profesjonalistami, ale stąd już bardzo
krótka droga do wkręcenia ich w rozdanie, w którym stracą
wszystkie swoje żetony. Jak widzisz poker to nie tylko karty, to
również praca nad swoim wizerunkiem. Blefowanie bez
odpowiedniego wykreowania swojego obrazu w oczach
przeciwników nie przynosi takich efektów, jak połączenie udanego
blefu z pomocą postaci, którą jesteś dla swoich przeciwników.
Wyobraź sobie ich zaskoczenie, kiedy nagle z szufladki, w którą
Cięwłożyli wcześniej, przeskakujesz do innej, by ją również zmienić
po chwili. Jesteś dla nich całkowicie nieprzewidywalny, maskujesz
się i atakujesz, odpowiednio podkręcając grę za pomocą udanych

bądź nieudanych (celowo) zagrań, zmieniasz tempo swojej gry, nie
grasz przez dłuższą chwilę, za chwilę grasz bardzo agresywnie. To
wszystko miesza Twoim oponentom w głowach, tworząc obraz pełen
zakłóceń. Musisz trafić na naprawdę dobrego przeciwnika, by Cię
rozgryzł, a takich jest na szczęście dla Ciebie na razie trudno spotkać,
chociaż pamiętaj, że nie jest to oczywiście niemożliwe. Ale o tym,
gdzie ich szukać, dowiesz się później. Na razie zajmijmy się tym,
z jakimi przeciwnikami będziesz miał do czynienia. Jest to swoista
wojna, więc musisz wiedzieć, z kim walczysz.


 Z kim walczysz?


Odpowiedź jest prosta – ze wszystkimi. Na stole do pokera nie ma
przyjaźni. Każdy, z kim grasz chce wygrać, a może to zrobić tylko
w jeden sposób – zabrać Twoje żetony. Dlatego musisz dobrze znać
swoich przeciwników, wiedzieć, co sobą reprezentują i jak ich
pokonać. Musisz zwracać uwagę na ich styl gry, zachowanie, sposób,
w jaki próbują wygrać z Tobą. Czasem będziesz musiał zawrzeć coś
w rodzaju sojuszu – oczywiście nie ma tu mowy o żadnych
podstolikowych umowach, po prostu czasem lepiej jest poczekać
z boku lub pomóc jednemu z graczy wykończyć trzeciego, by
samemu łatwiej pokonać tego, który pozostał w grze. Ale główne
zadanie jest zawsze to samo – nieważne, ile jest płatnych miejsc
turnieju lub ile osób przechodzi dalej – Ty walczysz ze wszystkimi
i robisz wszystko, by żetony, które oni posiadają, znalazły się
w Twoim posiadaniu.

Jak zatem można podzielić graczy, z którymi grasz? Jest wiele
sposobów na to: możesz ich dzielić na amatorów, profesjonalistów,
dostarczycieli żetonów, głupich, mądrych, gadatliwych, powolnych
itd. Jakkolwiek ich byś dzielił, powinno Ci to pomóc w walce z nimi.
Główny podział jednak to podzielenie swoich przeciwników ze
względu na styl gry, jaki prezentują. Pamiętaj jednak jedno – imiona
mogą się nie zmieniać, wygląd gracza również się nie zmieni, ale styl
gry dobry gracz będzie zmieniał i maskował, wymykając się
z prostych klasyfikacji. Dlatego nigdy nie możesz poprzestać na
jednej ocenie gracza. Zawsze musisz się przyglądać swoim
przeciwnikom i jeżeli zauważysz, że zmienili styl gry, zanotuj to sobie
i zwracaj baczną uwagę na takiego gracza, bo może właśnie trafiłeś
na godnego siebie przeciwnika. Większość graczy nie potrafi się
maskować, mają stałe style gry i przez to są łatwi do rozpracowania.
Wiesz już, że nie możesz być takim graczem. Jak zatem wygląda ten
podział graczy ze względu na styl gry? Podział, który tutaj poznasz,
dzieli graczy w zależności od kart, z jakimi wchodzą do gry i ich
zachowania w momencie udziału w grze. Ale pamiętaj, że są to tylko
podziały umowne, mające pomóc Ci w klasyfikacji. Każda gra może
być inna i dobry gracz nie pozwoli się łatwo zaszufladkować – tak
właśnie powinieneś Ty postępować (ale to już wiesz).
Podstawowy podział to podział na graczy TIGHT i LOOSE –
uzależniony jest on od startowych układów kart z jakimi gracze Ci
rozpoczynają grę.

TIGHT (ciasno – w polskim języku nie brzmi to tak dobrze, ale takie
jest dosłowne znaczenie) to gracz grający wąski wybór rąk
startowych. Wchodzi on do gry tylko z mocnymi kartami np. AA lub
KK.
LOOSE (luźno – znowu nie brzmi dobrze po polsku, ale co zrobić) to
przeciwieństwo gracza TIGHT – wchodzi do gry prawie z wszystkimi
kartami. Totalny gracz LOOSE wejdzie do gry nawet z najsłabszą
kartą. Mnóstwo takich graczy można spotkać w Internecie. Pomiędzy
graczem grającym maksymalnie TIGHT, a graczem maksymalnie
LOOSE zawiera się całe mnóstwo graczy grających z przewagą jednej
lub drugiej cechy. Objawia się to tym, iż niektórzy gracze wchodzą do
gry z nieco szerszym wyborem kart niż maksymalny TIGHT, a inni
z kolei grają większość układów, ale nie są takimi kamikaze, jak
maksymalny LOOSE. Twój styl gry będzie musiał poruszać się po
linii łączącej TIGHT i LOOSE, w zależności od sytuacji, jaka jest
obecna na stole.
Następną cechą, pod względem której można podzielić graczy, jest
rodzaj ich zachowania na stole. Można spotkać graczy agresywnych
(napastliwych) i pasywnych (biernych) – będę w dalszej części
używał angielskich określeń, czyli AGGRESSIVE i PASSIVE. Jeżeli
gracz atakuje, licytuje, przebija, a nie czeka tylko i sprawdza, jest
wówczas graczem AGGRESSIVE. Jeżeli nawet z dobrą kartą
sprawdza, zamiast podbić stawkę, to jest graczem PASSIVE. Nie
należy mylić graczy TIGHT i LOOSE oraz graczy AGGRESSIVE

i PASSIVE. Każdy z graczy reprezentuje jedną cechę z tych dwóch
grup, dzięki czemu ostatecznie można podzielić graczy na:
1. TIGHT-AGGRESSIVE
2. TIGHT-PASSIVE
3. LOOSE-AGGRESSIVE
4. LOOSE-PASSIVE
Jeżeli nie bierzesz udziału w grze, przyjrzyj się jej i spróbuj
wypatrzyć graczy, którzy odpowiadają poniższym charakterystykom.
Jest to zresztą dobry sposób na analizowanie gry – pojawiasz się
przy stoliku i obserwujesz grę, robisz notatki i w momencie,
w którym uzyskałeś informacje o Twoich potencjalnych
przeciwnikach, siadasz do gry i je wykorzystujesz.
Tight-Agressive
Mam nadzieję, że będzie to Twój styl gry. Jest on najbardziej
skutecznym sposobem gry w pokera (wszystko to oczywiście zależy
od sytuacji, ale w dłuższym okresie czasu to właśnie tacy gracze
wygrywają najwięcej). Charakteryzuje ich duża selekcja układów,
z którymi rozpoczynają grę, nie biorą oni udziału w wielu
rozgrywkach, ale w momencie, w którym wchodzą do gry, robią to
bardzo agresywnie. Możesz być pewny (przynajmniej przy dobrym
wcześniejszym przygotowaniu nie wiesz tego na pewno), że gracz ten
posiada bardzo dobre karty i zrobi wszystko, by wykorzystać nie
tylko swoją pozycję, ale i te karty. Jego podstawową cechą jest

cierpliwość i kiedy pojawia się okazja, na którą czekał, wykorzystuje
ją do maksimum. Kiedy zdecyduje się grać, licytuje agresywnie już
preflop, by zmniejszyć liczbę przeciwników, którzy w późniejszej
fazie mogliby złapać dobre karty na flopie. Zmniejszając ich liczbę,
wykańcza agresywnymi betami pozostałych przeciwników. Jeżeli
dotrwasz z nim do showdown, czeka Cię niemiła niespodzianka –
przeważnie nadziejesz się na jego bardzo dobre karty. Jeżeli nawet
uda Ci się go złapać na blefie, wykorzysta to później, by przy
następnej okazji powiększyć liczbę swoich żetonów kosztem Twojego
bankrollu.
Jeżeli obserwujesz grę, zauważysz graczy, którzy siedzą nawet bardzo
długo i zdają się nie uczestniczyć w grze. Jeżeli biorą w niej udział,
jest to zwykle bardzo agresywna licytacja rozpoczęta już od preflop.
Pot, o który walczą, zdobywają albo przez rezygnację z gry
pozostałych graczy lub showdown - w tym wypadku pot, który
zbudowali, jest już bardzo duży. Nie pozwalają po prostu
przeciwnikom sprawdzić się tanim kosztem. Jeżeli ma już dojść do
odkrycia kart, TIGHT-AGGRESSIVE zrobi wszystko, by cena, jaką
zapłaci jego przeciwnik, była jak najwyższa. Dla własnego
bezpieczeństwa staraj się na początku omijać takich graczy, a jeżeli
już dochodzi do konfrontacji z nimi, upewnij się, czy nie blefują.
Gracz taki jest agresywny, ale jeżeli zostanie przebity i zacznie Cię
podejrzewać o posiadanie lepszych kart, wycofa się z gry, by
zminimalizować straty. Jednym słowem lubi on straszyć, lecz
wystraszony albo będzie straszył więcej (czyli przebije Cię–
powinieneś się wtedy wycofać lub dalej straszyć, lecz wszystko to

zależy od sytuacji – pamiętaj, że straty muszą być racjonalne – nie
sztuką jest wygrać kilka małych gier i przegrać wszystko w jednej
dużej) lub się wycofa, by zminimalizować swoje straty (na co liczysz).
Jest to jeden z cięższych przeciwników do pokonania i musisz szukać
jego słabych punktów. Wiesz, że rusza do gry ze dobrymi kartami,
więc albo będziesz czekał na sytuację, w której nadzieje się on na
Twoje równie dobre karty i wtedy budując duży pot zapłaci w końcu
swoją cenę albo po prostu będziesz schodził mu z drogi, kiedy rusza
do ataku kradnąc blindy i wykorzystując przewagę swojej pozycji
oraz moment, kiedy nie rusza do gry, gdyż nie ma dobrych kart.
Musisz być przygotowany na to, że jest bardzo trudnym
przeciwnikiem, ciężko złapać go z kiepskimi kartami i kiedy widzi, że
próbujesz na niego zapolować, zacznie polować na Ciebie. Pamiętaj,
że ten styl gry jest preferowanym stylem doświadczonych graczy,
więc jeżeli natkniesz się na takiego gracza, możesz być pewien, że
wyciąga on wnioski ze swoich porażek i złapanie go na blefie nie
oznacza, iż zawsze się to Tobie uda. Dobra selekcja kart, z którymi
wchodzi się do gry i agresja to cechy, które powinny być również
charakterystyczne dla Twojej gry, więc walka będzie trudna, ale jeżeli
nauczysz się pokonywać takich graczy, będzie to duży krok naprzód.
Tight-Passive
Jest to kolejny rodzaj przeciwnika, którego również ciężko zmusić do
walki. To niestety cecha charakterystyczna graczy TIGHT –
nieważne jak bardzo i jak szybko chciałbyś się dobrać do jego
żetonów, czeka Cię długa walka. Nie wchodzi on do gry z wszystkimi

kartami, dlatego żetony wypływają od niego bardzo wolno. Jeżeli już
gra, to wiesz, że ma dobre karty. W przeciwieństwie do TIGHTAGGRESSIVE,
TIGHT-PASSIVE mając dobre karty nie szarżuje do
przodu. Gra on czekając na to, że stolik sam mu będzie budował pulę
i jakoś to będzie, a na końcu pokaże swoje karty i wygra. Jest to
bardzo naiwne myślenie i z pokerem ma tyle wspólnego, co czekanie
na to, iż pewnego dnia do drzwi zapuka piękna kobieta i poprosi nas,
by mogła przenocować. Jeżeli chcesz coś zdobyć, musisz wykonać
ruch, a TIGHT-PASSIVE gra tak, jakby tego nie rozumiał.
Otrzymując nawet bardzo dobre karty, sprawdza lub czasem lekko
przebije przeciwników. Bardzo łatwo jest go wystraszyć – jest to
zresztą sposób na jego pokonanie. Należy atakować i sprawdzać jego
reakcję. Jeżeli ma naprawdę dobre karty, może nas nawet przebić.
Jeżeli sprawdzi, atakujemy dalej, z tym że mocniej. Pamiętaj jednak
o tym, że do walki z nim potrzebujesz silnych kart, bo wiesz na
pewno, że ma on silne karty, inaczej w ogóle by nie zaczynał licytacji.
Jeżeli przebijesz mocno i zostaniesz przez niego przebity, wycofaj się
szybko – jeżeli ten bierny gracz zdobył się na przebicie, to znaczy, że
posiada potężne karty – tylko to jest w stanie zmusić go do jakiegoś
większego ataku. Dlatego jeżeli zaatakowany zaczyna atakować
(przebity przebija), należy się wycofać. Nie będzie się to zdarzało
zbyt często, więc najlepszym sposobem na wygranie walki z takim
przeciwnikiem jest agresywne podbijanie stawki – pierwsze podbicie
może jeszcze sprawdzi dostarczając Ci nowych żetonów, ale im dalej,
tym będzie mu coraz trudniej, coraz bardziej będzie się martwił
o swój układ i o to, co będzie, jeżeli przegra. Często w połowie

licytacji, po włożeniu konkretnej liczby żetonów, wystraszony
rosnącą pulą i swoim coraz większym w niej udziałem, wycofuje się
z gry pozwalając Ci na zwycięstwo. Tak że dobre wybranie momentu
do ataku i kilkukrotne wyczyszczenie go z drobniejszych sum pozwoli
Ci na zdobycie przewagi nad nim i w momencie, w którym zaczyna
brakować mu żetonów, następuje jego powolny koniec – albo
zacieśni się jeszcze bardziej, przekazując nam całkowitą kontrolę nad
grą i ginąc powoli, albo zmieni styl gry na inny i będziemy musieli go
dobić inaczej .
Loose-Agressive
W przeciwieństwie do graczy TIGHT – gracze LOOSE grają prawie
wszystko. LOOSE-AGGRESSIVE jest chyba najbardziej nie lubianym
przez doświadczonych graczy stylem gry. Ja lubię ten styl
u przeciwników, bo cóż może być lepszego od przeciwnika, który
dokłada do puli żetony, sam posiadając bardzo kiepskie karty?
Dlaczego więc taki przeciwnik nie jest ulubionym oponentem
większości graczy? Dlatego, że jest on całkowicie nieprzewidywalny,
a jak już wiecie, nieprzewidywalność to właśnie jedna z cech, które
powinny charakteryzować dobrego gracza. Czy zatem LOOSEAGGRESSIVE
jest dobrym gracze?. Nie jest, ale jest przeciwnikiem
trudnym. Nigdy nie wiesz, z czym wchodzi do gry – podobnie atakuje
z kiepskimi kartami, jak i z potężnym układem. Większość graczy
wycofa się z gry i dochodzi do sytuacji, w której pozostajesz tylko Ty
i on i często ma szczęście dobierając do swoich kiepskich kart kartę
ratującą mu życie, a zabierającą Tobie mnóstwo żetonów. Albo

okazuje się, że ten LOOSE akurat do tego rozdania wszedł z dobrym
układem. Nieprzewidywalny kompletnie gracz, na którym wielu
graczy straciło mnóstwo żetonów. Jak zatem można go pokonać?
Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, wystarczy poczekać na
dobre karty i reszta sama się zrobi. Nie atakuj go bez posiadania
dobrego układu, bo nigdy nie wiesz, czego się można po nim
spodziewać, ale jeżeli karty, które masz, są mocne, to właściwie nie
musisz nic robić – on sam zrobi wszystko za Ciebie. Zbuduje pot,
który Ty będziesz tylko delikatnie rozbudowywał, by go nie
wystraszyć, a na końcu pokażesz mu niespodziankę, na którą
czekałeś tak długo. Jednym słowem - wielu takich graczy i dobrych
układów startowych życzę.
Loose-Passive
Ech, gdyby przy stoliku siedzieli tylko tacy gracze, nie byłoby zbyt
trudno grać w pokera (pewnie przez to stałby się on nudny). Co może
być lepszego, niż gracz który wchodzi do gry z prawie każdym
układem i do tego wchodzi tak, że nie straszy innych graczy?
Sprawdza, by zobaczyć flop nawet z kiepskim układem w nadziei, że
polepszy ten układ i uda mu się wygrać. Jeżeli nie dobierze karty na
flopie, próbuje dalej tanim kosztem zobaczyć kolejną kartę (check,
call). Po turn ma nadzieję, że river w jakiś cudowny sposób zmieni
jego układ i wygra. No bo przecież jak spasować z takimi kartami,
kiedyś w końcu musi mieć szczęście i wygrać? Stoliki do pokera
w Internecie pełne są takich graczy – to właśnie oni są głównymi
dostarczycielami gotówki dla innych pokerzystów. Aż czasem

smutno zabierać ją od nich (wcale nie jest smutno ), ale co zrobić,
poker to nie zabawa, ktoś, kto nie rozumie, że aby walczyć, trzeba
posiadać jakiś odpowiedni układ lub przynajmniej sprawiać
wrażenie, że się go ma, nie ma czego szukać w tej grze. Recepta jest
prosta – mając odpowiednie karty, zacznij podnosić powoli stawkę.
Nie za mocno, by nie wystraszyć przeciwników, ale stopniowo, na
preflopie taki przeciwnik sprawdzi Twoje karty nawet z bardzo słabą
kartą – chce po prostu zobaczyć flop i ma nadzieję, że coś z tego
ułoży. Jeżeli potem zrezygnuje z licytacji, już masz część jego
żetonów. Gracze Ci nie rozumieją, że kilka drobnych wygranych
najczęściej przewyższa jedną dużą. Nie próbuj blefu z nimi, bo należą
do osób trzymających się w rozgrywce do końca i może się zdarzyć,
że tą marginalną kartą pokonają Twój blef – nie ma sensu
ryzykować. Po prostu poczekaj na dobre karty – jest to zresztą
recepta na większość przeciwników, z tym, że w zależności od
rodzaju przeciwnika te karty muszą być mniej lub bardziej „dobre”.
W odróżnieniu od graczy z realnego stolika, większość graczy online
nie zwraca uwagi na swoich przeciwników. Są zbyt rozproszeni, robią
coś innego, traktują poker jak jakąś grę komputerową nie z żywą
osobą, a z komputerem. Nie rozumieją, że przeciwko nim gra inna
osoba, która też ma jakiś cel i ten cel jest sprzeczny z ich celem.
Właśnie to sprawia, że pomimo iż wchodzisz do gry z tylko dobrymi
kartami, cały czas znajdują się przeciwnicy, którzy Cię sprawdzą lub
przebiją. Dlaczego? No, to jest dobre pytanie – cały czas nie grałeś,
czekałeś na dobrą kartę, oni to widzieli i w momencie, w którym
dobra karta przychodzi, zamiast odrzucić swoje karty dokładają Ci

żetony do puli. To jest właśnie charakterystyczne dla graczy
internetowych – grają kilka stolików naraz, robią coś innego,
kompletnie nie analizują gry swoich przeciwników, piją, nudzą się,
są rozproszeni, a przede wszystkim często nie mają pojęcia o pokerze
(nie wszyscy przeczytali tę książkę ) i chcieliby wygrać w pokera.
Czasem wygrywają, ale jest to przypadek – szczęśliwa karta na river
itp. Poczekaj spokojnie na odpowiedni moment i zaatakuj nie bojąc
się, że nikt nie zagra przeciwko Tobie – zagra i to nie raz. Musisz
jednak szanować swoich przeciwników nawet jeżeli są kompletnymi
… Ok, zakończmy to grzecznie – dużych wygranych,
nieskomplikowany przeciwników a przede wszystkim ciekawej gry
na stoliku życzę.
Wiesz już z kim – ale czy wiesz o co walczysz?

O co walczysz?

Żetony, chipy, pieniądze, banknoty – nieważne, jak je nazywać i jak
wyglądają. Ważne jest to, że reprezentują realne pieniądze. To nie
jest po prostu zbiór przypadkowych cyfr przy każdym
z przeciwników. To pieniądze, które włożyli oni do gry lub w niej
wygrali i Twoim celem jest maksymalne zmniejszenie sumy
wyświetlanej przy każdym z graczy, oprócz Ciebie oczywiście. Niby to
takie oczywiste, ale duża ilość graczy internetowych nie traktuje
swoich pieniędzy poważnie. Po prostu nie czują ich tak jak
prawdziwych pieniędzy. Ktoś, kto wpłacił pieniądze do poker roomu,

zazwyczaj robi to na zasadzie – „a tyle mogę przegrać i nic się nie
stanie”. Możesz je przegrać, ale po co przegrywać, skoro głównym
Twoim zadaniem jest wygranie pieniędzy? Aby to zrobić, musisz
mieć oczywiście pewną kwotę na start, ale nigdy, nigdy nie traktuj
tych pieniędzy jako coś straconego – to ma być narzędzie, które
dostarczy Ci kolejnych pieniędzy, a nie wydatek, bo nie o to tutaj
chodzi.
Dokonałeś depozytu w celu zarobienia pieniędzy na grze w pokera.
Może należysz do osób, które nie zwracają uwagi na pieniądze i chcą
po prostu pograć w pokera, ale zakładam, że większość z nas
chciałaby nie tylko grać dobrze w pokera, ale również wygrywać
konkretne sumy dzięki tej grze. Ile zatem należy mieć pieniędzy na
początek? Wszystko zależy od tego, jak intensywnie chcesz grać
w pokera i czy masz czas na skonstruowanie swojego bankrollu
o zera. Tak jak pisałem wcześniej, możesz zacząć od zupełnego zera –
biorąc udział w bezpłatnych turniejach. Może to oczywiście zająć
trochę czasu, bo jak się domyślasz, nie jesteś sam wśród osób, które
chcą dostać coś za darmo. Ale musisz wiedzieć, że oprócz czasu nie
ryzykujesz nic więc, jeżeli masz go pod dostatkiem, freerolle są dla
Ciebie doskonałym miejscem na zbudowanie swojego bankrollu.
Zaczynasz od turniejów, w których udział jest bezpłatny
i w momencie zgromadzenia startowego kapitału ruszasz dalej
przechodząc na turnieje, w których udział jest płatny, ale dzięki temu
mają one więcej wspólnego z pokerem. Do prawdziwych gier (nie
turniejowych) możesz usiąść w momencie, w którym posiadasz już
jakiś kapitał. Dlaczego musisz dysponować jakąś większą kwotą

siadając do stolika? Dlatego, że poker to nie tylko wygrane, to
również porażki – nie ma na świecie pokerzysty, który by nie
przegrał. Nie masz co marzyć o tym, że nigdy nie przegrasz.
Przegrasz i to wiele razy, ale cała zabawa polega na tym, by wygrane
przewyższały przegrane – jak zresztą jest we wszystkich grach. By
tak było, musisz być przygotowany nawet na dłuższy ciąg
przegranych. Do tego potrzebna jest odpowiednia kwota pieniędzy.
W zależności od tego, jak doświadczonym graczem jesteś, kwota,
jaką powinieneś dysponować to 20-30-krotność buyin danego stołu.
Dlaczego aż taka duża kwota? Czy masz myśleć o tym, że to suma
stracona? Nie, wcale nie. Jest ona taka duża dlatego, że poker to nie
jedna rozgrywka. Siadasz do gry i mija dużo czasu, zanim poprawnie
skonstruujesz swój obraz na stole. To nie jedno rozdanie ma Ci
dostarczyć wielkiej wygranej (czasem tak będzie), ale zazwyczaj
musisz na to długo pracować. Zbudować swój obraz na stole, poznać
przeciwników, poczekać na odpowiednią kartę. Na to wszystko
potrzeba czasu. Jeżeli myślisz, że usiądziesz do pokera i po
5 minutach wstaniesz z wielką wygraną, to musisz szybko
uświadomić sobie, że to nie tędy droga. Poker to nieraz godziny
spędzone na odrzucaniu kart (nie masz przecież grać LOOSE –
przynajmniej przeważnie nie), które Tobie nie pasują. Do tego
potrzebna jest duża cierpliwość, a przede wszystkim, bo o tym mowa
w tej części, gotówka. Czasem nawet ruszysz do akcji, ale rozwój
sytuacji pokaże, że lepiej się wycofać. Nie może być wtedy takiej
sytuacji, że nie będziesz się chciał wycofać, bo włożyłeś do gry swoje
ostatnie pieniądze i liczysz na to, że jakoś to będzie. Na wszystko

potrzebny jest czas – w chwili, w której znajdziesz odpowiedni
moment, możesz zaatakować, ale moment ten często nie przyjdzie od
razu. Większość graczy nie rozumie, że poker to czasem nudna gra,
kiedy odrzucasz karty za kartami czekając. Np. grasz 20 % kart, które
dostajesz (2 na 10 rozdań) – może to być za dużo, może czasem
musisz poczekać 30 rozdań odrzucając karty – wszystko zależy od
stolika – nie ma na to wzoru. Pieniądze, którymi dysponujesz,
musisz wydawać rozważnie, nie rzucać się do przodu z byle kartą,
ponieważ została Ci reszta gotówki. Dlatego tak ważne jest, by było
ich wystarczająco dużo. Jak zatem skonstruować poprawnie swój
bankroll. Jeżeli zaczniesz od darmowych freerolli, to stopniowo
wygrywając coraz większe sumy przechodź do coraz droższych
turniejów i gier Sit and Go – jeżeli Twój bankroll się zmniejszy,
powtarzaj to od początku. Jeżeli wybrałeś drogę wpłacenia
określonej sumy, wpłać ją rozważnie korzystając z maksymalnych
bonusów oferowanych przez poker roomy

 

 

 

Kliknij aby rozpocząć grę!
 
 
 
 

Jeżeli wpłaciłeś już odpowiednią sumę, rozważnie wybierz limity
gier, w których grasz. Im wyższe limity, tym większą sumę startową
potrzebujesz i równocześnie trudniejsi przeciwnicy. Nie wybieraj
zupełnie niskich limitów (piszę tu o stołach np. 0,02 – bo gra na nich
to często loteria). Zacznij grać na stołach średnich i wraz
z przypływem gotówki przechodź coraz wyżej (nic nie będzie stało

oczywiście na przeszkodzie, jeżeli zostaniesz w danym limicie, jeżeli
spełnia on Twoje oczekiwania). Jeżeli jednak wejdziesz na wyższy
limit i zaczniesz tracić pieniądze, nie wpłacaj kolejnych, tylko
odpowiednio wcześniej zejdź niżej i odrób straty w limicie, w którym
masz większe powodzenie. Nie ma sensu ustawiać sobie za wysoko
poprzeczki w nadziei na szybki zarobek. Poker wymaga cierpliwości
i rozważnego gospodarowania swoimi pieniędzmi. Nie sztuką jest
wygrać kilka małych gier i stracić wszystko później – a tak się
najczęściej dzieje. Wraz z kolejnymi wygranymi rośnie Twoja
pewność siebie i równocześnie jesteś zniecierpliwiony. Pytasz siebie
„jeżeli wygrywam małe gry, to może szybciej będzie, jeżeli zacznę
grać większe gry?”. Wtedy zazwyczaj popełnia się błąd i traci
kontrolę nad swoimi pieniędzmi. Oczywiście spróbuj grać większe
gry, ale zainwestuj w to sumę zarobioną na grach o niższych limitach
i jeżeli ją stracisz, nie próbuj jej odzyskać na tym samym wysokim
limicie, tylko wróć i odrób swoje straty tam, gdzie zarobiłeś
poprzednio. Wymaga to cierpliwości, ale inaczej ryzykujesz utratę
całego bankrollu. Pamiętaj, że to nie są przypadkowe liczby – to
Twoje pieniądze i to jak nimi zarządzasz zależy tylko od Ciebie. Nie
licz na szczęście w przypadkowej grze, tylko planuj swoje posunięcia,
obliczaj, ile średnio zarabiasz na godzinę i ile musisz zainwestować
w grę. To nudne, ale po pewnym czasie zobaczysz, że czasem
niepotrzebnie tracisz czas na gry, w których końcowy efekt to kilka
dolarów na godzinę, gdy w tym samym czasie mógłbyś zagrać kilka
innych gier, zarabiając kilkadziesiąt dolarów. To wszystko wymaga

dokładnej kontroli swoich pieniędzy i rejestrowania, gdzie je tracisz,
a gdzie zyskujesz.
Ok, podsumowując – jeżeli chcesz zacząć od zera, musisz zacząć od
bezpłatnych freerolli  Nie rejestruj się od razu we wszystkich poker roomach, gdyż nie
będziesz w stanie spełnić wszędzie wymagań dotyczących bonusów.
Wybierz jeden poker room i później przenieś się z wygranymi
pieniędzmi do innego poker roomu, korzystając z kolejnego bonusu.
Część poker roomów przyznaje bonusy nie tylko za przyłączenie się
do nich, ale także za regularną grę oraz zwraca część prowizji po
przekroczeniu określonego obrotu gry. Powinieneś je
uwzględnić w swoim zarządzaniu pieniędzmi i w planowaniu
kolejnych gier. Myśl o swoich pieniądzach i nigdy nie oddawaj ich
bez walki myśląc, że w kolejnych grach je odzyskasz – walcz o każdą
ich część z pełnym zaangażowaniem.

cd Strategie 3